
Kosmiczna spółka Liftero zadebiutowała 30 czerwca na NewConnect. Premierowe notowania zakończyły się skokiem o 54 proc. powyżej kursu odniesienia. Bykom udało się już przebić wartość z przedsprzedaży (IPO) o ponad 90 procent.
Akcje Liftero w IPO (przedsprzedaży) można było nabyć za 35 zł. Pod koniec środowej sesji za jeden papier wartościowy płaci się już nieco ponad 66 zł, co oznacza skok o trochę ponad 90 procent.
Liftero, czyli gorący debiutant
Liftero to już szósty tegoroczny debiutant na NewConnect. Jednocześnie to trzecia firma z rynku kosmicznego, która pojawia się na tej giełdzie (obok Creotechu i Scanway). Spółka ma za sobą IPO (ang. Initial Public Offering; to pierwsza publiczna oferta, w ramach której firma po raz pierwszy oferuje swoje akcje inwestorom i debiutuje na giełdzie), w wyniku którego pozyskała z rynku 17,5 mln zł.
Liftero pracuje nad systemem Booster. Chodzi o rozwiązanie wykorzystujące chemiczne, nietoksyczne materiały pędne, zaprojektowane dla satelitów klasy 30–500 kg.
Innymi słowy, firma opracowuje technologię wykorzystującą bezpieczne, nietoksyczne paliwa chemiczne, przeznaczoną dla małych i średnich satelitów.
Pierwszy system o nazwie Booster został wysłany w kosmos w marcu 2025 roku podczas misji RED5.
Plany Liftero
Firma planuje przeznaczyć zdobyte środki z IPO głównie na rozwój swojej działalności i szybsze wprowadzenie produktu na rynek. Najważniejsze cele to teraz: zwiększenie produkcji, rozwój technologii i zaplecza testowego, wzmocnienie sprzedaży oraz przygotowanie do realizacji kolejnych projektów.
Spółka stara się sprzedawać produkty na rynkach europejskim, amerykańskim i azjatyckim. W 1. kwartale 2026 r. Liftero podpisało także największy kontrakt w swojej historii. Chodzi o umowę z indyjską spółką OrbitAID, która dotyczy sprzedaży dwóch systemów Booster.
– Rosnący pipeline [tu w rozumieniu procesu sprzedażowego] ofertowy traktujemy jako sygnał, że zapotrzebowanie na elastyczne i szybko dostępne systemy napędowe jest dziś wysokie i przekracza nasze bieżące zdolności produkcyjne, dlatego koncentrujemy się na ich zwiększaniu, a także rozwoju kolejnych wariantów naszego produktu – skomentował to wszystko Przemysław Drożdż, dyrektor operacyjny Liftero.
To wszystko to część szerszego trendu – polski sektor kosmiczny przeżywa boom, a polskie Creotech zostało jednorożcem technologicznym.
Zobacz także
Kurs akcji Liftero rośnie
Za jedną akcję Liftero płaci się pod koniec środowej sesji na GPW nieco ponad 66 zł, co oznacza, że w jej trakcie kurs skoczył o 23,33 procent. Od ceny IPO kurs wzrósł o nieco ponad 90 procent.
Czy kurs akcji Liftero będzie w czasie sesji 2 i 3 lipca nadal rósł?
4 odpowiedzi




