Krzysztof Gawkowski, w tle logo mety i Facebooka.
Rząd chce, by Meta zapłaciła wysoką karę za nieskuteczną walkę z oszustwami i szkodliwymi treściami na Facebooku i Instagramie. Fot. Dima Solomin//Unsplash/Ministerstwo cyfryzacji, montaż: INNPoland

Rząd chce, by Meta zapłaciła wysoką karę za nieskuteczną walkę z oszustwami i szkodliwymi treściami na Facebooku i Instagramie. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zwrócił się do Komisji Europejskiej o ukaranie amerykańskiego koncernu kwotą 250 mln euro, czyli około miliarda złotych.

REKLAMA

Gawkowski poinformował o złożeniu wniosku w czwartek rano na platformie X.

Gawkowski chce miliarda zł kary dla Mety

"Platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania i dlatego zawnioskowałem o nałożenie na Metę kary w wysokości miliarda złotych" - napisał wicepremier Krzysztof Gawkowski w czwartek rano na platformie X.

I dodał: "Po analizie materiałów, w tym tych otrzymanych od Meta, a także kolejnych doniesień medialnych o braku kontroli nad publikowanymi treściami, wysłałem właśnie do Komisji Europejskiej formalny wniosek o ukaranie platformy kwotą 250 mln euro".

Minister cyfryzacji zaznaczył, że "bezczynność i nieskuteczność" w walce ze szkodliwymi reklamami i oszukańczymi treściami nie będzie tolerowana. Jak podkreślił, oczekuje od Komisji Europejskiej szybkiego postępowania i nałożenia na Metę kary, a jego zdaniem "dowodów jest aż nadto".

"Koniec z Dzikim Zachodem". Formalny wniosek trafił do wiceprzewodniczącej KE

Gawkowski zwrócił się też bezpośrednio do Mety. Wezwał koncern do szybkiego wdrożenia narzędzi, które pozwolą skuteczniej usuwać oszustwa, fałszywe reklamy i treści promujące nielegalne aplikacje. "Ten dziki zachód na platformie musi się skończyć" - czytamy.

Wicepremier opublikował przy swoim wpisie pierwszą stronę dokumentu skierowanego do Komisji Europejskiej. Wniosek został datowany na 26 sierpnia 2026 roku. Adresatem pisma jest Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca wykonawcza Komisji Europejskiej odpowiedzialna za suwerenność technologiczną, bezpieczeństwo i demokrację.

"Skala tego zjawiska wskazuje, że mamy do czynienia z istotnym problemem dotyczącym funkcjonowania mechanizmów reklamowych jednej z największych platform internetowych działających na jednolitym rynku europejskim. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń ze strony właściwych polskich organów i zespołów odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo, Meta nadal nie zapewni skutecznego i adekwatnego reagowania na oszukańcze reklamy” – czytamy we wniosku do KE

Dodał również, że "problem ten został szczegółowo udokumentowany w przestrzeń publicznej" oraz zbadany przez CERT Polska, działający w strukturach NASK.

"W przeprowadzonym przez CERT Polska teście zgłoszono Meta 122 reklamy, zakwalifikowane jako oszustwa. W 106 przypadkach, czyli 86,8 proc. zgłoszeń, Meta zakończyła sprawę decyzją o nieusunięciu reklamy. Jedynie 10 reklam zostało usuniętych, a w 6 przypadkach nie udzielono odpowiedzi" - napisał minister.

Meta odpiera zarzuty i pokazuje liczby. Gigant usunął miliony fejków

Wniosek Gawkowskiego pojawił się dzień po odpowiedzi Mety na pismo Ministerstwa Cyfryzacji dotyczące oszukańczych reklam na Facebooku i Instagramie. Resort chciał wyjaśnień w sprawie skali problemu.

Meta przekonuje, że nie chce oszukańczych reklam na swoich platformach. Firma twierdzi, że takie treści szkodzą zarówno użytkownikom, jak i uczciwym reklamodawcom, dlatego stara się je wykrywać i usuwać.

Koncern przedstawił przy tym własne statystyki. Od lipca do grudnia 2025 roku usunął ponad 12 mln oszukańczych treści z Facebooka i 9 mln z Instagrama. Meta podała też, że od lipca 2025 roku do czerwca 2026 roku usunięto 380 tys. treści pochodzących z Polski, które naruszały zasady dotyczące oszustw i innych oszukańczych praktyk.

Firma zapowiedziała dalsze zaostrzanie kontroli reklamodawców. Do końca 2026 roku chce zweryfikować reklamodawców odpowiadających za 90 proc. jej przychodów z reklam na całym świecie. Obecnie jest to 70 proc. W pierwszej kolejności sprawdzane mają być m.in. firmy i reklamy związane z inwestycjami finansowymi, gdzie ryzyko oszustw jest szczególnie wysokie.

Meta zadeklarowała też gotowość do spotkania z ministrem cyfryzacji i rozmowy o działaniach podejmowanych przez firmę.