
Ile pieniędzy trzeba mieć, żeby powiedzieć, że przed wejściem do polityki zdążyło się już dorobić? Łukasz Gibała w rozmowie z Piotrem Kraśką w programie "Fakty po faktach" nie uciekał od tego tematu. Przeciwnie, kandydat na prezydenta Krakowa mówił o swoim majątku wyjątkowo otwarcie.
W rozmowie w TVN24 Łukasz Gibała, kandydat na prezydenta Krakowa i zwycięzca pierwszej tury wyborów, mówił nie tylko o swoich planach dla miasta. Dużo uwagi poświęcił również pieniądzom. Przyznał, że wychował się w zamożnej rodzinie, odziedziczył majątek po matce, a później go inwestował i rozwijał własny biznes. Jego najnowsze oświadczenie majątkowe pokazuje około 5,8 mln zł aktywów.
Gibała u Kraśki mówił o swojej rodzinie. "Mój ojciec był bardzo bogatym przedsiębiorcą"
Gibała nie próbował przedstawiać swojego majątku jako tematu, którego należy unikać w kampanii. Wprost powiedział, że jego zdaniem osoba wchodząca do polityki ze sporymi pieniędzmi może być w lepszej sytuacji.
– Uważam, że to jest zaleta, jeśli ktoś idzie do polityki i już wcześniej się dorobił – stwierdził w rozmowie z Piotrem Kraśką.
Chwilę później wyjaśnił, skąd wziął się jego majątek.
– Mój ojciec był bardzo bogatym przedsiębiorcą. Mama zmarła dosyć wcześnie, miałem te 14 lat, więc już po niej odziedziczyłem pewien majątek. Potem ten majątek inwestowałem, pomnażałem, sam też zostałem przedsiębiorcą – powiedział Łukasz Gibała.
Pisaliśmy już o jego majątku w tekście: "Gibałę i Piątkowską łączą milionowe majątki.". Na koniec 2025 roku Gibała wykazał około 150 tys. zł oszczędności, po około 4 tys. euro i dolarów, ponad 1,42 mln zł w polskich papierach wartościowych oraz 900 akcji amerykańskiego Upstart Holdings. Największym składnikiem jego majątku jest jednak mieszkanie w Krakowie. To trzy formalnie oddzielne lokale o łącznej powierzchni 224,84 mkw., które zostały połączone i wycenione na około 3,8 mln zł.
Zobacz także
Mieszkanie za 3,8 mln zł to nie wszystko. Gibała ma też miliony w inwestycjach
Gibała oprócz mieszkania ma także 1/6 udziału w domu o powierzchni 140 mkw., trzy miejsca postojowe warte łącznie około 150 tys. zł oraz 1/8 udziału w działkach o powierzchni około 1,6 ha. Przy proporcjonalnym uwzględnieniu udziałów prawa do nieruchomości i gruntów można oszacować na około 4,06 mln zł. Razem z aktywami finansowymi daje to około 5,8 mln zł majątku brutto.
Oświadczenie majątkowe pokazuje też drugą stronę tych milionów. Gibała ma kredyt hipoteczny, którego saldo na koniec 2025 roku wynosiło dokładnie 1 576 988,28 zł. Po odjęciu zobowiązania od wartości aktywów wychodzi około 4,23 mln zł majątku netto.
Firma Gibały miała 230 mln zł długu. "On teraz jest szczęśliwym właścicielem"
Łukasz Gibała opowiedział również o Ductorze, spółce produkującej filamenty do drukarek 3D. Jak tłumaczył, jego firma pożyczała pieniądze od spółki jego ojca. Początkowo było to 50 mln zł, ale zobowiązania rosły wraz z kolejnymi inwestycjami. Ostatecznie zadłużenie wobec spółki ojca sięgnęło 230 mln zł, z czego 200 mln zł stanowiły pożyczki, a 30 mln zł odsetki. Gibała przekazał później firmę ojcu.
– Rzeczywiście było tak, że ta spółka miała zadłużenie wobec spółki ojca w wysokości 230 milionów złotych – 200 milionów pożyczone i 30 milionów odsetek, ale też miała aktywa – tłumaczył w TVN24. Jak dodał, aktywa obejmowały m.in. fabryki oraz akcje spółek notowanych na giełdzie.
– Te aktywa warte były więcej niż pasywa, więc po prostu przekazałem to wszystko ojcu i on teraz jest szczęśliwym właścicielem – powiedział.
Wybory prezydenta Krakowa to dla Gibały nie tylko walka o urząd, ale także kolejny moment, w którym jego majątek został wystawiony na publiczną uwagę. Sam przekonuje, że pochodzenie z bogatej rodziny nie jest ani zaletą, ani wadą.
– Jest to coś neutralnego, ani plus, ani minus – mówił.
Kto byłby lepszym prezydentem Krakowa?
... odpowiedzi






