
Ministerstwo energii podało już ceny paliw na weekend. Ile więc zapłacimy za litr paliwa? Dowiadujemy się tego z komunikatu resortu. Pytanie, czy Polacy tym razem będą zadowoleni ze zmiany cen.
Resort energii podał nowe ceny paliw. Ich obniżenie stało się realne, dzięki programowi CPN, który jest jednak oceniany przez Polaków... różnie.
Paliwo dla Polaków
Ile więc zapłacimy za benzynę? Za bezołowiową 95 (CN 2710 12 45) 6,02 zł za 1 dm3, z kolei cena powiększona o podatek od towarów i usług wynosi 6,51 zł za 1 l. W przypadku benzyny silnikowej bezołowiowej 98 (CN 2710 12 49) wprowadzono cenę 6,67 zł za 1 dm3, która powiększona o podatek od towarów i usług wynosi 7,21 zł za 1 l.
Jak na tym tle wypada olej napędowy (CN 2710 19 42, 2710 19 44 i 2710 20 11)? Jego cena wynosi 7,40 zł za 1 dm3, powiększona o podatek od towarów i usług – 7,99 zł za 1 l.
Ministerstwo Energii publikuje kolejne obwieszczenia w dni robocze, więc kierowcy muszą śledzić cenniki na bieżąco. Dla porównania warto przypomnieć, jakie obowiązywały nowe maksymalne ceny paliw na wtorek 13 października: 7,06 zł za litr Pb95, 7,95 zł za Pb98 oraz 8,02 zł za olej napędowy.
Współpraca rządu i prezydenta
Po tygodniach sporów prezydent Karol Nawrocki zgodził się na podpisanie kluczowej dla wielu Polaków ustawy i złożył swój podpis pod tzw. ustawą paliwową. W efekcie rząd wprowadza teraz regularnie ceny maksymalne, które ogłasza minister energii Miłosz Motyka. Ma to uniemożliwić koncernom zarabianie więcej niż – jak twierdzą rządzący – powinny na obecnie trwającym kryzysie paliwowym.
Czy jednak Polacy są zadowoleni z efektów CPN? O sprawę zapytała ich "Rzeczpospolita". Na jej zlecenie SW Research zadano jedno pytanie: czy program dostatecznie obniża ceny paliw?
Aż 46,9 procent ankietowanych jest zdania, że obniżki są zbyt niskie. Przeciwnego zdania jest podobna liczba osób, które wzięły udział w badaniu: 43,6 procent. Z kolei 9,4 procenta nie zna programu albo jego szczegółów.
Co ciekawe, bardziej krytyczne są kobiety: 50,4 procent z nich negatywnie ocenia rządowy pakiet. Mężczyźni w 43,2 proc. nie są zadowoleni z CPN. Najbardziej krytyczne są też osoby w wieku od 35 do 49 lat (50,8 procenta negatywnych ocen), te z wyższym wykształceniem (49,3 procenta), zarabiające od 3001 do 5000 złotych miesięcznie (51,3 procenta) oraz z miast średniej wielkości (53,8 procenta). Warto dodać, że obecnie w całej Europie jedynie w Turcji paliwo jest tańsze.
Zobacz także
Stary nowy program
Mechanizm nie jest nowy. Już wiosną rząd podał maksymalne ceny paliw i zastrzegł: przekrocz CPN o grosz, zapłacisz miliony kary. Sankcja dla stacji, która przebije limit, sięga miliona złotych.
Program miał już kilka odsłon. Przypomnijmy, że po letniej przerwie rząd przywrócił tańsze paliwo i wiemy, od kiedy zacznie obowiązywać CPN – wtedy chodziło o 17 sierpnia. Gdy mechanizm wygasł, efekt był natychmiastowy: ceny paliw po 1 września drastycznie poszły w górę, a kierowcy zgrzytali zębami, bo na części stacji podwyżka przekroczyła złotówkę na litrze.






