Pracownicy IPN przyznawali sobie sute premie. Rekordzista dostał 70 tysięcy złotych

Adam Sieńko
Pracownicy IPN przyznają sobie wysokie premie. Przoduje w nich prezes instytutu Jarosław Szarek, który tylko w 2017 roku dostał dodatkowo niemal 70 tys. złotych – dowiedział się Fakt24.
Prezes IPN Jarosław Szarek tylko w 2017 roku dostał dodatkowo niemal 70 tys. złotych Jan Rusek/Agencja Gazeta
Dziennik ustalił, że podczas gdy opinia publiczna bulwersowała się wysokimi premiami ministrów rządu Beaty Szydło, w cieniu afery Instytut Pamięci Narodowej przyznawał sobie własne – równie okazałe.

Premie IPN w 2017 i 2018 roku
Najwięcej otrzymał prezes IPN Jarosław Szarek. W 2017 roku zarobił ekstra 66 191,22 zł, w bieżącym roku doszło do tego kolejne 14,7 tys. złotych. A 2018 jeszcze się przecież nie skończył.

Nagrody otrzymali również zastępcy Szarka. Mateusz Szpytma dostał 52 tys. w ubiegłym i 25 tys. zł w tym roku, Jan Baster i Krzysztof Szwagrzyk wzbogacili się natomiast o dodatkowe 52 tys. złotych w 2017 i 16 tys. w 2018 roku.


Wysokość nagród jest porównywalna z tymi, które w ubiegłym roku dostawali członkowie rządu Beaty Szydło. Poszczególni ministrowie dostali dodatkowo od 40 do 82 tys. złotych, co kosztowało budżet ponad 2 mln złotych.