Posłowie PiS się pospieszyli. Ustawa o przejmowaniu banków może być niezgodna z konstytucją

Adam Sieńko
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości w takim pośpiechu pracowali nad przepisami, które pozwolą przejmować państwu banki za złotówkę, że te same poprawki wprowadzili w dwóch różnych ustawach. Za drugim razem łamiąc przy okazji konstytucję – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.
Czy ustawa o przejmowaniu banków za złotówkę będzie zgodna z konstytucją? Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
DGP zauważyła, że parlamentarzyści na przestrzeni dwóch dni wprowadzili te same zmiany do dwóch różnych ustaw. 6 listopada podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych posłowie PiS przeforsowali poprawkę, dzięki której państwo może przejmować zagrożone banki bez ich zgody.

Dzień później ta sama komisja zajmowała się ustawą o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru oraz ochrony inwestorów na rynku finansowym. – W trakcie drugiego czytania posłowie PiS wprowadzają poprawkę dotyczącą zmiany w ustawie o BFG, która umożliwia przejmowanie banków. Jej treść słowo w słowo pokrywa się treścią poprawki, którą przegłosowali wcześniej – pisze dziennik.


Doszło do naruszenia konstytucji?
Dublowanie przepisów to jednak niejedyny problem. Drugim, znacznie poważniejszym, jest sposób procedowania drugiej ustawy. DGP cytuje tutaj dr hab. Jacek Zaleśny, który zauważył, że zmiany w ustawie o BFG, pozwalające na przejmowanie banków, zostały wrzucone do aktu prawnego dopiero w drugim czytaniu. A to, zdaniem eksperta, stanowi naruszenie konstytucyjnej zasady trzech czytań.

Przypomnijmy, że po głosowaniu posłowie PiS mieli ogromne kłopoty z uzasadnieniem przepisów o przejmowaniu banków. Po co nam to prawo? Kazimierz Smoliński przepytywany przez Fakt odparł szczerze: „Nie wiem”. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek odsyłała natomiast dziennikarzy do dyrektywy unijnej. Po chwili zmieniła jednak zdanie. – To nie tyle dyrektywa, ile przepisy wynikające z przepisów Komisji Europejskiej – tłumaczyła.

"Fakt" twierdzi tymczasem, że nieoficjalnie wiadomo, iż na przyjęcie takich poprawek naciskał były już szef Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski.