Wyciekł tajny dokument o polskich elektrowniach atomowych. Wskazano 4 lokalizacje

Krzysztof Sobiepan
Nieopublikowany rządowy projekt "Polityka Energetyczna Polski do 2040 r." rzuca nowe światło na plany związane z rozwijaniem elektrowni atomowych w naszym kraju. 6 bloków jądrowych miałoby powstać w 4 różnych lokalizacjach.
Jeszcze parę lat i w Polsce staną atomowe kominy. Fot. 123rf.com
Do niejawnego dokumentu dotarł portal Business Insider. Dotychczas wiedzieliśmy o planach jednej polskiej elektrowni atomowej, która miałaby się znaleźć na Pomorzu, a dokładniej w Żarnowcu lub Lubiatowie.

Projekt "Polityka Energetyczna Polski do 2040 r." zakreśla jednak dłuższe ramy strategiczne rozwoju polskiej energetyki. Według zapisów planowanych jest 6 bloków i łącznie 4 lokalizacje. Uran na ich potrzeby ma pochodzić z importu.

Dokument potwierdza plany dot. Żarnowca oraz Lubiatowa. Wskazuje jednak na dwie kolejne miejsca, gzie prawdopodobnie staną elektrownie – placówki atomowe miałyby powstać też w okolicy obecnej elektrowni Pątnów niedaleko Konina oraz w Bełchatowie.


W szacunkach z raportu określa się, że uruchomienie pierwszego bloku o mocy 1–1,6 GW może nastąpić już w 2033 r. Pięć kolejnych ma być uruchamianych w dwu- lub trzyletnich odstępach. Urzędnicy wskazują też, że nawet 70 proc. wartości przedsięwzięcia mają realizować firmy Polski.

"Budowa pierwszego bloku jądrowego powinna rozpocząć się nie później niż w 2026 roku, a do 2043 roku powinno zostać uruchomionych 6–9 GW mocy" – wskazują autorzy niejawnego projektu rządu.

Co stanie się ze zużytym uranem? Wypalone paliwo ma być przez kilka pierwszych lat chłodzone na terenie elektrowni. Następnie "przez kilkadziesiąt lat będzie bezpiecznie przechowywane w przechowalniku, a później zostanie skierowane do składowiska głębokiego lub do przerobu" – wylicza strategia rządu.

Polski Atom z pomocą z USA?

Na łamach INNPoland.pl opisywaliśmy już żmudną drogę Polski do pozyskania energii z atomu. Jednym z kroków ma być podpisanie umowy ze Stanami Zjednoczonymi.

Jeszcze w zeszłym roku szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy Krzysztof Szczerski poinformował o podpisaniu umowy o współpracy w rozwoju energetyki jądrowej w kraju pomiędzy Polską a USA. Odbyło się to przy okazji szczytu Trójmorza w Tallinie.

Umowa zakłada, że w ciągu półtora roku od jej podpisania, powstanie wspólny raport obu krajów, zgodnie z którym Polska zdecyduje się na partnera do realizacji programu jądrowego. Z kolei amerykańskie firmy podejmą się prac przygotowawczych i projektowych odnośnie budowy w Polsce.

Czytaj także: Elektrownia atomowa będzie w Polsce, pomogą nam Amerykanie. Jest jeden problem