Niemcy chcą powołać regulatora UE ds. kryptowalut. Ma zapobiec praniu pieniędzy

Krzysztof Sobiepan
23 lutego 2022, 15:59 • 1 minuta czytania
Grupa krajów UE z Niemcami na czele chce umożliwić nowemu regulatorowi Wspólnoty nadzór nad firmami kryptowalutowymi. Powołana instytucja ma zajmować się zapobieganiem praniu brudnych pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Kryptowaluty są zaś obecnie jednym z podstawowych środków zapłaty za nielegalną aktywność.
Cyfrowe waluty to ulubione aktywa przestępców i terrorystów Fot. 123rf.com
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

Obserwuj INNPoland.pl w Wiadomościach Google

Regulator ds. kryptowalut w UE

Nowy regulator odpowiedzialny m.in. za przeciwdziałanie praniu brudnych pieniędzy ma zostać zawiązany w 2024 roku i rozpocząć pełnie działanie w ciągu dwóch kolejnych lat – podały anonimowe źródła agencji Bloomberg.


Obecnie trwają negocjacje Komisji Europejskiej i państw członkowskich nad zakresem obowiązków i praw nowego organu.

Informatorzy wskazują, że Niemcy, Austria. Włochy, Luksemburg, Hiszpania i Holandia opowiedziały się za oddaniem w ręce powstającej instytucji praw do nadzoru nad firmami kryptowalutowymi. Waluty cyfrowe są bowiem dość powszechnie używane do finansowania działań przestępczych czy terroryzmu.

Nowy regulator powstaje w odpowiedzi na serię skandalów, która obnażyła jak świat przestępczy wykorzystuje luki w unijnym prawie do prania znacznych ilości środków – przypomina agencja prasowa.

Pierwsza propozycja KE wskazuje jedynie na regulacje ogólnie określonych "cyfrowych aktywów". Niemcy i ich poplecznicy chcą, by kryptowaluty były bezpośrednio wymienione w zakresie obowiązków instytucji.

W 2021 roku transakcje powiązanie z nielegalnymi działaniami wzrosły o 80 proc. rok do roku, do poziomu 14 miliardów dolarów. Cały rynek kryptowalut jest wart ok. 2 bilionów dolarów – wskazuje firma analityczna Chainalysis.

Małżeństwo z USA chciało wyprać kryptowaluty

Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, służby coraz lepiej ze śledzeniem i aresztowaniem przestępców operujących cyfrowymi walutami.

34-letni Ilya Lichtenstein i jego 31-letnia żona Heather Morgan zostali zatrzymani przez amerykańskie organy ścigania z zarzutem o konspirację w celu prania brudnych pieniędzy.

Jak podają media z USA, może chodzić o kwotę nawet 4,5 miliarda dolarów w skradzionych kryptowalutach. To cyfrowy łup z włamania hakerów na giełdę kryptowalutową Bitfinex z 2016 roku.

Śledczym jak na razie udało się zabezpieczyć 3,6 miliarda dolarów z tych funduszy. Jak wskazała zastępca prokuratora generalnego USA Lisa Monaco nawet taka kwota to "największa konfiskata finansowa w historii Departamentu Sprawiedliwości".

Parze z USA grozi do 20 lat więzienia za konspirację i próbę prania brudnych pieniędzy. Dodatkowy zarzut – konspiracja w celu oszukania państwa – obarczona jest karą 5 lat więzienia.

Amerykańscy funkcjonariusze ogólnie wydają się coraz bardziej efektywni w odzyskiwaniu skradzionych kryptowalut. W ubiegłym roku tamtejsze służby odzyskały 2,3 z 4,4 miliona dolarów okupu z kont rosyjskich hakerów, związanych z atakiem ransomware na rurociąg Colonial Pipeline.