Wiadomo, jakie laptopy dostaną uczniowie. Kosztują 2,9 tys. zł za sztukę

Konrad Bagiński
19 kwietnia 2023, 18:27 • 1 minuta czytania
W tym roku uczniowie czwartych klas otrzymają w prezencie od rządu laptopy. Zostaną rozdane w nowym roku szkolnym, we wrześniu. Niedługo przed wyborami. Wyboru najlepszej oferty dokonało już ministerstwo cyfryzacji. Sprawdźmy, jakie laptopy dostaną uczniowie.
Mister Cieszyński ogłosił potencjalnego zwycięzcę w przetargu na warte ponad miliard złotych laptopy dla uczniów. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

Prawie 3000 zł brutto będzie kosztował każdy z ok. 370 tysięcy laptopów, jakie rząd sprezentuje we wrześniu czwartoklasistom. Ministerstwo cyfryzacji ogłosiło właśnie, że dokonało wyboru najlepszej oferty. Nie jest to jeszcze równoznaczne z wygraniem przetargu. Dostawca musi spełnić jeszcze kilka warunków.

Do gigantycznego przetargu stanęło 14 firm. Najlepszą ofertę przedstawił x-kom, który zaproponował model ASUS ExpertBook B1502CBA. Minister cyfryzacji, Janusz Cieszyński zdradził, że każda maszyna ma kosztować dokładnie 2 952 zł brutto. Przy planowanych zakupach 370 tys. laptopów łączna kwota wyniesie około 1 mld 92 mln zł.

Warto zauważyć, że to o wiele więcej, niż pierwotnie planował wydać rząd. Chciał na to przeznaczyć 760 mln zł bez VAT-u. Czyli cena netto nowego laptopa musiała oscylować wokół 2000 złotych, co daje plus minus 2460 zł brutto.

Jednocześnie przed dostawcami postawiono dość wyśrubowane wymagania co do jakości i parametrów. Jak widać, nie udało się przy tym utrzymać ceny w ryzach.

Cenę z pewnością podbija fakt, że każdy komputer musi być specjalnie oznaczony. Na laptopach ma być wygrawerowany orzeł oraz napis "Rzeczpospolita Polska". Ma to zapobiec odsprzedaży komputerów.

Jak pisze portal Tabletowo.pl, uczniowie otrzymają laptop z 15,6-calowym, matowym ekranem o rozdzielczości Full HD 1920×1080 pikseli i jasności 250 cd/m2, procesorem Intel Core 12. generacji, grafiką Intel UHD, 8 GB RAM DDR4 (z możliwością rozbudowy do minimum 16 GB), dyskiem SSD o pojemności 256 GB, kamerą HD, systemem Windows 11 Pro Education (64 bit) oraz akumulatorem o pojemności 42 Wh.

Kto ma dystrybuować komputery dla dzieciaków?

"Dziennik Gazeta Prawna" opisuje, że mają się tym zająć samorządy, bo to one formalnie prowadzą szkoły. Już dziś mają obawy dotyczące przekazywania sprzętu uczniom. Chodzi o sam niejasny mechanizm tego procesu, który był już ćwiczony przy akcji rozdawania sprzętu dzieciom osób pochodzących z dawnych PGR-ów.

Teraz nie wiadomo jak gminy miałyby zbierać wnioski, jak dystrybuować sprzęt. Nie wiadomo do kogo miałby formalnie należeć. Nie wiadomo też, kto miałby być administratorem systemów operacyjnych. Bo na konieczność zdalnego administrowania niektórymi funkcjami laptopów wskazuje jeden z punktów w przetargu.

W poprzedniej akcji rozwiązano to tak, że gmina ciągle jest zobowiązana do zapewnienia przez co najmniej dwa lata monitorowania sprzętu.

– To paradoks: odpowiadamy za komputery, które musieliśmy podarować osobom fizycznym – ocenia w rozmowie z DGP Marta Stachowiak z bydgoskiego magistratu.

Wszystko wskazuje na to, że obecnie za to wszystko miałyby być odpowiedzialne szkoły. W całej sprawie jest jeszcze jeden haczyk: KPO. Jak mówi Cieszyński, komputery mają być finansowane z Krajowego Planu Odbudowy. Nie jest tajemnicą, że do pieniędzy z KPO mamy jeszcze bardzo daleką drogę. Jeśli zdobycie ich się nie uda albo unijne organy uznają, że pieniądze nie mogą zostać w ten sposób wydane, laptopy ma sponsorować Polski Fundusz Rozwoju.

Czytaj także: https://innpoland.pl/184486,laptopy-dla-uczniow-podstawowek-pis