O autorze
Dr Kamil Kulesza kieruje Centrum Zastosowań Matematyki i Inżynierii Systemów, działającym w ramach Polskiej Akademii Nauk. CZMIS stworzone zostało bazując na najlepszych wzorcach brytyjskich z Cambridge i Oxfordu. Korzystając z matematycznego sposobu myślenia, CZMIS zajmuje się rozwiązywaniem problemów dla firm i instytucji, pozyskując w ten sposób środki na finansowanie swojej działalności i rozwój. Część środków przeznaczana jest też na organizowane od ponad 10 lat Letnie Praktyki Badawcze przeznaczone dla najlepszych studentów i doktorantów.

Matematycy znów rozwiązali problemy od firm

Prace w Instytucie Matematycznym PAN, ESGI144.
Prace w Instytucie Matematycznym PAN, ESGI144. Organizatorzy ESGI144.
Po raz drugi w historii Polsce przyznano organizację swoistego mundialu/Euro w zakresie biznesowych zastosowań matematyki - European Study Group with Industry (ESGI) – udało się nadspodziewanie dobrze. Po raz kolejny widać też nieprawdziwość twierdzeń, że nie da się usprawniać nowoczesnej nauki bez budżetowych pieniędzy.


W swoim ostatnim wpisie „Klawe życie Cysorza a innowacyjność” obiecałem, że w jednym z najbliższych wpisów postaram się pokazać pozytywny przykład jak można w praktyce robić innowacje w obszarze R&D bez wyjeżdżania z Polski. Słowo się rzekło – spełnienie obietnicy poniżej.


ESGI – podstawowe informacje
W ciągu 50 lat od pierwszego ESGI w Oxfordzie, ten „matematyczny hackaton” wielokrotnie sprawdził się w praktyce – w wielu krajach i na kilku kontynentach. W czasie jego trwania międzynarodowe, interdyscyplinarne zespoły pracują nad projektami przygotowanymi wspólnie z ich zleceniodawcami. Ci ostatni to instytucje i firmy, od globalnych koncernów po pojawiające się coraz częściej start-upy w fazie rozwoju, gdy mają już pieniądze i produkty. Tematyka projektów jest często interdyscyplinarna i obejmuje szeroki zakres zagadnień od bardziej tradycyjnych jak modelowanie procesów produkcyjnych i logistyki, poprzez zastosowania matematyki w finansach, czy sektorze obronnym, a kończąc na Big Data, sztucznej inteligencji (AI), uczeniu maszynowym i tzw. data science. Trwający przez tydzień hackaton, gdzie razem pracują naukowcy i przedstawiciele firm, pozwala na wykorzystanie zdobytej wiedzy teoretycznej do celów praktycznych.
Poza bezpośrednimi korzyściami dla biznesu z uzyskanych rozwiązań i inspiracjami do dalszych badań dla matematyków, ESGI służy przygotowaniu przyszłych tematów pod wspólne projekty badawcze, z reguły o zdecydowanie bardziej długoterminowym charakterze. Zarówno nasze wcześniejsze doświadczenia, jak i praktyka z innych krajów pokazują, że jest to bardzo efektywny sposób współpracy – rodzi się wiele interesujących projektów, które często są finansowane przez firmy na normalnych, komercyjnych warunkach.
Od samego początku jednym z podstawowych założeń ESGI było to, że w znacznym stopniu samofinansują się, tj. wpłaty od projektodawców i sponsorów powinny pokrywać lwią część budżetu. W efekcie naukowcy, którzy poświęcając swój czas pracują i wypracowują wyniki są zakwaterowani i żywieni bez konieczności ponoszenia opłat, a w przypadku gości zagranicznych często pokrywa się też koszty podróży. Całość zaś jest realizowana w formule otwartej, przy pełnej swobodzie dysponowania własnością intelektualna według akademickich standardów.


ESGI w Polsce
Do tego roku ESGI tylko raz gościło w Polsce w 2010 roku – serwer jest do dziś dostępny (esgi77.pl) i daje możliwość zapoznania się z samą imprezą, jak i specyfikacją rozwiązywanych wtedy problemów. Ponowne przyznanie organizacji ESGI było dowodem międzynarodowego uznania dla naszych wysiłków w zakresie rozwijania matematyki użytkowej (industrial mathematics). Ważnym krokiem pośrednim było docenienie osiąganych rezultatów przez Royal Society, opisane choćby w „Matematycy kreatorami innowacji - Polacy w czołówce”. ESGI144 odbyło się w dniach 17-22 marca 2019 r. w Instytucie Matematycznym PAN (IM PAN) w Warszawie.


ESGI144 – jednak można
Impreza niewątpliwie umożliwiła polskim firmom i instytucjom skorzystanie z międzynarodowego i unikalnego „trustu mózgów”. Zagraniczni naukowcy biorący udział w ESGI wywodzili się z najlepszych instytucji (głównie Oxford i Cambridge – mieliśmy nawet członków Royal Society) i mieli sporo doświadczenia w rozwiązywaniu problemów tego typu. Na ESGI144 ich kompetencje wspierane były przez matematyków z Polski, często z doświadczeniem praktycznym.
Szczegóły realizacyjne ESGI144, w tym opisy problemów, są na serwerze esgi144.pl . Podobnie jak, w formie bardziej opisowej, w komunikacie Polskiej Agencji Prasowej.
Z perspektywy kilku tygodni od zakończenia ESGI144, mając spisane i przedyskutowane z firmami wyniki prac badawczych można już z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że problemy udało się rozwiązać.
Również na płaszczyźnie organizacyjnej i finansowej osiągnięto sukces – aby to zobaczyć najlepiej jest odwiedzić stronę z informacjami o partnerach i sponsorach ESGI144. Oglądając ją warto pamiętać, że praktycznie wszyscy oni, poza partnerami medialnymi, wnieśli wkład finansowy.

Bajki o braku współpracy ze strony biznesu i niedostatecznym finansowaniu nauki
W Polsce powszechne jest narzekanie na niskie finansowanie nauki oraz trudności we współpracy ze sferą gospodarki - tzw. „brak ssania z przemysłu” jak lubi biadolić część naszej szacownej starszyzny odpowiedzialnej za obecną zapaść intelektualno-cywilizacyjną.
ESGI144 jest kolejnym dowodem, że powyższa narracja nie jest prawdziwa. Obecność co najmniej 4 dużych spółek giełdowych oraz podobna liczba międzynarodowych firm mówi samo za siebie – w dodatku wszystkie te firmy wniosły wkład finansowy, a niektóre w dodatku też merytoryczny.
Każda osoba z odrobiną doświadczenia i wyobraźni umie oszacować ile pracy, czasu i know-how to wszystko wymagało. Dość powiedzieć, że choć realizacja ESGI144 została przyznana w końcu 2018 roku, z trudem udało się zdążyć ze wszystkim. I była to zespołowa praca prawdopodobnie dużo cięższa niż zdobywanie i sprawozdawanie grantów, czy pisanie publikacji jakich wiele.
Ale jak widać wystarczy się trochę postarać, no i oczywiście trzeba mieć do zaoferowania coś użytecznego. To ostatnie często sprowadza się do tego, że jednak trzeba umieć zrobić coś więcej niż próby epatowania drugiej strony „ciężko zdobytymi” polskimi tytułami naukowymi i bredzenie o wielkim rzekomo potencjale badawczym oraz wadze swoich publikacji, wsparte często liczbą cytowań i obecnością pisma na tzw. liście MNiSW …
Ale spora część naszych osób podejmujących decyzje w zinstytucjonalizowanej Nauce Polskiej pojąć tego nie ma zamiaru. Wszak po dorwaniu się w końcu do „naukowych” stanowisk decyzyjnych żyje się klawo na koszt podatnika. Rzekomo tworząc „politykę naukową na skalę kraju” (to jeden z Prezesów PAN), można też cały czas narzekać na niedostateczne finansowanie, jednocześnie pobierając sute apanaże i biorąc udział w łamaniu ustawy kominowej dotyczącej np. osób sprawujących kierownicze funkcje w ramach PAN, jak pokazał to w swoim raporcie NIK.

Ostrzeżenie: autor tego tekstu zdaniem wielu z polskich samców alfa uprawiających „wielką politykę naukową”' (terminy zapożyczone od prof. Leszka Pacholskiego) jest niekompetentny, nie ma żadnych osiągnięć i nie rozumie specyfiki tzw. Nauki Polskiej. Dodatkowo w Cambridge nie do końca wiadomo co robił, etc. (patrz wypowiedzi Władz PAN w artykule red. Miry Suchodolskiej „Badania i ‘rozbój’ w służbie innowacji”). Dlatego też czytelnika tego tekstu uprasza się o skorzystanie z własnego rozumu. A i w innych przypadkach to z reguły też nie szkodzi.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.