Są informatykami, a uczą dzieci chemii. Grę edukacyjną "Professor Why" docenili eksperci Lego i Google

Gra "Professor Why Chemia" pozwala dzieciom eksperymentować w bezpiecznych, domowych warunkach
Gra "Professor Why Chemia" pozwala dzieciom eksperymentować w bezpiecznych, domowych warunkach Fot. Materiały producenta
Polska firma CTAdventure wygrała w międzynarodowym konkursie Creative Business Cup 2014. By tego dokonać, musieli wcześniej pokonać konkurencję w kraju, a następnie 51 projektów z innych państw. Ich grę "Professor Why Chemia" doceniło jury, w którego skład wchodziły osoby z Lego, Google i Ikei. Obecnie rozmawiają z dystrybutorami i wydawcami na całym świecie, którzy mogliby im pomóc spopularyzować produkt globalnie.

Bawiąc uczą
Założyciele CTAdventure - Marek Trojanowicz i Mateusz Marmołowski - to absolwenci informatyki Politechniki Gdańskiej. Wiedzieli, że razem mogą rozkręcić własny biznes informatyczny. Trojanowicz stworzył już wcześniej jeden z największych vortali edukacyjnych dla dzieci w Europie – Dzieci.pl – a magazyn TIME nazwał go jednym z pionierów e-learningu. Marmołowski zebrał za to doświadczenie w samej Dolinie Krzemowej, nadzorując rozwój amerykańskiego oddziału polskiej firmy InteliWISE, w której pracował nad systemami informatycznymi.



CTAdventure założyli na początku 2013 roku. Chcieli, by ich produkty opierały się na nowych technologiach, więc skupili się na rzeczywistości rozszerzonej, która na realny obraz nakłada obiekty generowane komputerowo. Biznes postanowili zbudować na edukacji – w końcu Trojanowicz miał już na tym polu niemałe osiągnięcia. Jednym z ich pierwszych produktów była wirtualna wystawa wynalazków Leonarda da Vinci, stworzona dla Centrum Nauki Experyment. Rozszerzoną rzeczywistość postanowili przenieść do gier edukacyjnych, które, ich zdaniem, stoją na dość niskim poziomie na całym świecie. Nowa technologia miała potencjał, by spodobać się dzieciom, ponieważ pozwala na większą i bardziej intuicyjną interakcję z produktem.

Znak Jakości Waltera White'a
Wybór chemii jako tematu pierwszej gry nie był do końca oczywisty. – Niewiele gier edukacyjnych zajmuje się chemią, nie jest to tak popularny przedmiot jak biologia czy fizyka – zauważa Marmołowski. Twórcy postanowili jednak wykorzystać niedużą konkurencję i uczynić to jednym z atutów ich produkcji. – Poza tym, eksperymenty chemiczne są często bardzo spektakularne – mówi Marmołowski.

W grze znajdziemy pełne, wirtualne wyposażenie laboratorium chemicznego: probówki, szalki, zlewki, kolby, płyty grzejne, itd. Dzieci mogą poznać tajniki przedmiotu w bezpiecznych warunkach. Szkolne laboratoria chemiczne w wielu przypadkach nie są najlepiej przygotowane, a eksperymenty mogą ograniczać się do zanurzania papierków lakmusowych w różnego rodzaju cieczach. O zawartość merytoryczną produkcji dbali chemicy z Politechniki Gdańskiej, którzy brali czynny udział w powstawaniu gry w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym.
W "Professor Why Chemia" można grać przy użyciu standardowej myszki, ale największa frajda ma płynąć właśnie z wykorzystania rzeczywistości rozszerzonej. Ruszając specjalnymi kartami przed kamerą podłączoną do komputera, dzieci przesuwają na ekranie wirtualnymi przyrządami laboratoryjnymi: odmierzają ciecze w zlewkach, przelewają je do probówek, a czasami doprowadzają do cyfrowych wybuchów.

Pierwsze sukcesy, pierwsze problemy
Dzieci i rodzice bardzo dobrze odebrali grę podczas specjalnych pokazów w Centrum Nauki Experyment w Gdyni. Ich entuzjazm nie przełożył się jednak na zainteresowanie produktem wśród polskich wydawców i dystrybutorów. – Musieliśmy sami zająć się dystrybucją i otworzyliśmy sklep internetowy. Oprócz tego udało nam się umieścić naszą grę także w sklepach w Centrum Nauki Experyment w Gdyni i Centrum Nauki Kopernik w Warszawie – wspomina Marmołowski. Twórcy kończą jednak rozmowy z lokalnymi dystrybutorami. Pomogła im w tym wygrana w międzynarodowym konkursie.


A zwycięzcą jest...
W połowie roku CTAdventure wygrało drugą polską edycję konkursu Creative Business Cup, którego celem jest poszukiwanie nowych i oryginalnych pomysłów biznesowych w branży kreatywnej. Trojanowicz i Marmołowski przeszli tym samym do następnego, międzynarodowego etapu konkursu, w którym rywalizowali z finalistami z 51 innych państw. – Selekcja była potężna. W pierwszym etapie wybrano najpierw 15 zespołów. Z tych piętnastu 5 przeszło do ścisłego finału, a z 5 wybrano zwycięzcę, nas – wspomina Marmołowski. 19 listopada książę Fryderyk wręczył założycielom CTAdventure nagrodę w wysokości 20 000 dolarów za zwycięstwo w konkursie Creative Business Cup 2014.

Twórcy myśleli, że wygrana w międzynarodowym konkursie pomoże firmie w wejściu z produktem na zagraniczne rynki. – Obecnie szukamy partnera, który byłby wydawcą lub dystrybutorem. Mamy fajny produkt, poparty sukcesem, ale wcale nie jest łatwo – mówi Marmołowski. Wiele osób mówi odpowiedzialnym za "Professora Why", by skupili się po prostu na dystrybucji cyfrowej. Karty można przecież samemu wydrukować w domu. Z kolei rodzice pytają o następne części gry. – Pracujemy obecnie nad fizyką, ale w planach mamy także biologię i matematykę. Fizyka jest bardzo popularna i spodziewamy się dużego zainteresowania – mówi Marmołowski.

Parę dni temu Trojanowicz i Marmołowski odbyli nawet kilka spotkań w Londynie z potencjalnymi partnerami. – Musimy teraz mocno skoncentrować się przede wszystkim na marketingu – zaznacza Marmołowski. Może już niedługo polscy informatycy będą uczyć dzieci na całym świecie podstaw chemii i fizyki.
Trwa ładowanie komentarzy...