Przeklinający ludzie są uczciwsi i zdolni do większego wysiłku. Naukowcy przetestowali potęgę wulgaryzmów na siłowni

Przeklinanie pozwala zwiększyć siłę fizyczną, dowodzą badacze. Strach się bać.
Przeklinanie pozwala zwiększyć siłę fizyczną, dowodzą badacze. Strach się bać. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Wiele słyszeliśmy już o mocy, jaką daje przeklinanie, ale tym razem badacze poszli na całość. Postanowili sprawdzić na grupie ochotników, czy wulgaryzmy dodają siły fizycznej. I okazało się, że... jak najbardziej.

Filmowi herosi w chwilach największej próby często cedzą pod nosem przekleństwa. Okazuje się, że nie jest to wyłącznie banalny chwyt scenarzystów, mający podbić emocjonalną wymowę sceny. Grupa badaczy z brytyjskiego Keele University testowała siłę przekleństw na dwa sposoby: na rowerze do ćwiczeń oraz poprzez uścisk ręki. - Chcieliśmy sprawdzić w możliwie krótkim czasie, czy z przeklinania są jakieś korzyści – wyjaśniał Richard Stephens, jeden z psychologów uczestniczących w eksperymencie.

I rzeczywiście. W pierwszym podejściu 29 ochotników miało wykonać określoną liczbę intensywnych ćwiczeń na rowerkach. Mieli do wykonania dwie rundy – w trakcie jednej mogli używać słowa neutralnego, służącego do opisania np. koloru przedmiotu lub materiału, z którego został wykonany. W trakcie drugiej mieli używać wulgaryzmu – przekleństwa, którego użyliby np. uderzając się przypadkowo w głowę. Użytą siłę mierzono poprzez produkcję energii elektrycznej.

O dziwo, rundy z towarzyszeniem przekleństw wyszły znacznie... efektywniej. Powtarzając wybrane wulgaryzmy, uczestnicy wyprodukowali o 24 waty energii więcej.

Druga faza eksperymentu to izometryczne testy uścisku dłoni, prowadzone w sytuacji analogicznej do pierwszej – z przekleństwami i neutralnymi słowami użytymi w trakcie dwóch osobnych podejść. Uścisk przeklinających był średnio ponad dwa kilogramy silniejszy niż w przypadku uścisku przy użyciu słów neutralnych.

- Mechanizm, w jaki przeklinanie wpływa na siłę i tolerancję na ból, musimy jeszcze zidentyfikować – przyznaje Stephens. Tym bardziej, że poza siłą np. tempo bicia serca w obu przypadkach nie różniło się w sposób zauważalny dla naukowców. Co ciekawe, we wcześniej prowadzonych eksperymentach również wiązano przeklinanie z rozmaitymi tendencjami – wspomnianym wyższym progiem odporności na ból oraz z... uczciwością. Tak, osoby często używające przekleństw są bardziej szczere od innych (co potwierdzono na próbie 276 uczestników).

W takiej sytuacji przestajemy się dziwić przeklinającym powszechnie na polskich ulicach rodakom. Niewątpliwie, demonstrują oni w ten sposób swoją uczciwość, a także próbują sprostać wyzwaniom, wymagającym wzmożonej siły!

Źródło: ScienceAlert

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...