
Samolot Embraer ERJ Lufthansa-195, lecący z Monachium do Warszawy, podchodził do lądowania w stolicy, kiedy załoga będąc 2,5 tys. stóp nad ziemią zgłosiła, że była blisko zderzenia z…dronem, który naruszył przestrzeń powietrzną – donosi serwis Avherald.com.
REKLAMA
Wywołało to zdenerwowanie pilotów, którzy zasygnalizowali wieży kontroli lotów, że dron szczególnie powinien dbać o nienaruszanie przestrzeni powietrznej. W efekcie kontrolerzy przeprosili załogę samolotu, który 3 minuty później wylądował bezpiecznie na płycie lotniska.
W Polsce rynek dronów dynamicznie się rozwija, gdyż jako operator tej maszyny można zarobić nawet 2 tys. zł dziennie. Jednak jak pokazuje powyższe zdarzenie, zasady bezpieczeństwa lotów nie są do końca jeszcze uregulowane. Dlatego wkrótce, aby móc sterować bezzałogowym statkiem powietrznym, trzeba będzie zdać egzamin, który bywa określany „prawem jazdy na drona”.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
Źródło: Avherald.com
