
Od stycznia 2016 r. zarówno pracodawca, jak i ZUS informację o chorobie otrzymają natychmiast drogą elektroniczną, a nie jak do tej pory dopiero po tygodniu, pisemnie. Ma to umożliwić ZUS-owi przeprowadzenie szybszej kontroli osoby przebywającej na zwolnieniu.
REKLAMA
Państwowy ubezpieczyciel chce w ten sposób walczyć z nieuczciwymi pracownikami, którzy poprzez fałszywe zwolnienia lekarskie przedłużają sobie urlop. Najczęściej dotyczy to krótkich zwolnień, której zasadności dotychczas ZUS nie mógł sprawdzić, gdyż informacja o chorobie ubezpieczonego docierała do niego po tygodniu.
– Do nadużyć dochodzi również po stronie pracodawców, np. aby nie ponosić kosztów związanych z przestojem produkcji, przedsiębiorcy namawiają zatrudniane osoby do pójścia na L4 – alarmują eksperci.
Teraz ma się to zmienić. Zmiany przewidują, że lekarz będzie wystawiał zwolnienie lekarskie w formie elektronicznej poprzez uzupełnienie wirtualnego profilu pacjenta w serwisie internetowym ZUS. W ten sposób e-zwolnienie automatycznie od razu trafi do ubezpieczyciela, a jego kopia do pracodawcy.
Firmy mają 2 lata na dostosowanie się do nowych zasad i założenie profili swoich pracowników w portalu ZUS. Do końca tego roku powinni to zrobić pracodawcy zatrudniający więcej niż 5 osób. Jeśli przedsiębiorstwo nie będzie posiadało kont swoich pracowników w serwisie, to lekarz wydrukuje zwolnienie, a pacjent będzie miał obowiązek dostarczyć je do pracodawcy. Ponadto lekarze do końca 2017 r. będą jeszcze mogli zdecydować, czy wystawić zwolnienie w wersji papierowej czy elektronicznej. Po tym okresie będzie już obowiązywać wyłącznie forma cyfrowa.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
Źródło: Puls HR
