Ursus bije rekordy sprzedaży dzięki starym technologiom. Polskie traktory zdobyły popularność w Afryce

Śmialiście się z traktorów? Ursus bije rekordy sprzedaży - ma tyle zamówień, że nie wyrabia się z ich realizacją
Śmialiście się z traktorów? Ursus bije rekordy sprzedaży - ma tyle zamówień, że nie wyrabia się z ich realizacją Fot. Jakub Orzechowski/Agencja Gazeta
Ponad 6 milionów złotych zysku w pół roku, innowacyjne projekty, podbijanie zagranicznych rynków - tak, w skrócie, można opisać obecną sytuację Ursusa. Słynna spółka, która przez lata była synonimem siermiężnego sprzętu dla rolników, pracuje teraz nad elektrycznymi autobusami, a swoje ciągniki wysyła aż do Etiopii.

Dokładnie 6,88 mln zł zarobił Ursus w pierwszym półroczu 2015 r. - to wynik aż o 6,73 mln lepszy niż rok wcześniej. Sprzedaż samych ciągników wzrosła w tym półroczu aż o 300 proc. rok do roku – popyt na produkty Polaków był tak duży, że nie wyrabiali się czasem z realizowaniem zamówień.

Przyczyną zarówno opóźnień, jak i świetnych wyników, jest kontrakt z Etiopią. To na jego realizację rzucono wszystkie siły. Spółka ma tam dostarczyć trzy tysiące ciągników i w pierwszym półroczu stanowiło to niemal połowę przychodów firmy. Co zabawne, w Afryce ciągniki z Polski zdobyły taką popularność, bo... nie są zbyt wymyślne technologicznie. Niegroźne im ekstremalne warunki pogodowe, a do tego, jeśli coś się zepsuje, rolnicy są w stanie naprawiać maszyny "domowymi" sposobami.

Jednocześnie Ursus zwiększył sprzedaż także w Polsce – miał o 64 proc. większe przychody niż rok wcześniej. Firma spodziewa się jeszcze większych wzrostów, bo już niedługo rolnicy zaczną otrzymywać dotacje z UE z perspektywy budżetowej 2014-2020.

Spółka kierowana przez Karola Zarajczyka nie skupia się jednak tylko na sprzęcie rolniczym. Produkuje też elektryczne autobusy, na które niedawno otrzymała homologację, a także trolejbusy. Na te ostatnie już ma kontrakt w Lublinie, który kupi 38 sztuk tych pojazdów. To druga największa firma w branży, która prowadzi badania B+R.


Ursus powstał w 1893 roku, z początku produkował silniki, ale już w 1930 roku groził mu upadek. Wówczas firma została przejęta przez państwo i do 1939 roku wyjechało z niej ponad 700 czołgów, setki autobusów i pojazdów wojskowych. Dopiero po wojnie spółka zaczęła zajmować się ciągnikami i tak zostało do dzisiaj, chociaż z wieloma zawirowaniami.

Napisz do autora: michal.wasowski@innpoland.pl

Źródło: Money.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.