
Rok do roku koncerny tytoniowe nie mają łatwego życia zarówno z powodu restrykcyjnej polityki władz odnośnie zakazów palenia w coraz większej liczbie miejsc, jak i spadającej liczby miłośników papierosowego dymka. Wydawałoby się, że z tych dwóch powodów klienci mniej chętnie kupują słynne zapalniczki Zippo. Ale jest zupełnie odwrotnie – w latach 2010-2014 producent podwoił ich sprzedaż. Dlatego że od zawsze jest marką dla prawdziwych twardzieli w stylu „macho”, którzy radzą sobie z każdą trudnością.
REKLAMA
Jak więc radzi sobie Zippo? Firma obrała 2 drogi. Pierwszą z nich jest nadal ogromna popularność słynnej zapalniczki na całym świecie, która nadal jest głównym źródłem przychodów producenta. Z kolei druga dywersyfikacja oferowanego asortymentu – z logiem Zippo można kupić o wiele więcej produktów, szczególnie skierowanych do prawdziwych twardzieli.
Zippo zapala… olimpijski ogień
Zapalniczki Zippo słyną ze swojej niezawodności. Mógł się o tym przekonać członek sztafety niosącej ogień olimpijski w trakcie jednej z imprez przed zimowymi igrzyskami w Soczi w 2014 r. Otóż płomień w pewnym momencie zgasł. A wtedy jak gdyby nigdy nic, stojący obok trasy przemarszu z zapalniczką Zippo w ręce mężczyzna, na prośbę zawodnika biegnącego ze zniczem, zwyczajnie ponownie go odpalił. Można to zdarzenie zobaczyć na poniższym filmie:
Zapalniczki Zippo słyną ze swojej niezawodności. Mógł się o tym przekonać członek sztafety niosącej ogień olimpijski w trakcie jednej z imprez przed zimowymi igrzyskami w Soczi w 2014 r. Otóż płomień w pewnym momencie zgasł. A wtedy jak gdyby nigdy nic, stojący obok trasy przemarszu z zapalniczką Zippo w ręce mężczyzna, na prośbę zawodnika biegnącego ze zniczem, zwyczajnie ponownie go odpalił. Można to zdarzenie zobaczyć na poniższym filmie:
Po raz kolejny słynna zapalniczka okazała się wiatroodporna, dzięki czemu zyskała popularność wśród żołnierzy amerykańskich, którzy mogli jej używać w warunkach bojowych. Ponadto do dziś każdy jej posiadacz może ją za darmo naprawić w punkcie firmy, choćby posiadał nawet najbardziej zużyty egzemplarz.
Sprzedaż zapalniczek wzrosła dwukrotnie
Dlaczego rośnie sprzedaż zapalniczek? Ponieważ coraz powszechniejsze zakazy palenia powodują sprzeciw palaczy. W efekcie chociaż paradoksalnie ich liczba spada, to zwiększa się popyt na flagowy produkt Zippo wśród zmniejszającej się populacji miłośników tytoniowego dymku. Ponadto np. w Chinach Zippo traktuje się jak produkt luksusowy – za jeden egzemplarz trzeba zapłacić nawet 400 dolarów.
Dlaczego rośnie sprzedaż zapalniczek? Ponieważ coraz powszechniejsze zakazy palenia powodują sprzeciw palaczy. W efekcie chociaż paradoksalnie ich liczba spada, to zwiększa się popyt na flagowy produkt Zippo wśród zmniejszającej się populacji miłośników tytoniowego dymku. Ponadto np. w Chinach Zippo traktuje się jak produkt luksusowy – za jeden egzemplarz trzeba zapłacić nawet 400 dolarów.
Zapalniczki cieszą się również dużą popularnością wśród kolekcjonerów, którzy nie są palaczami. W Wielkiej Brytanii jest to ciekawy gadżet dla fanów rock and rolla, a w Hiszpanii dla miłośników sztuki. Z kolei z patriotycznego obowiązku często kupują je także Amerykanie, a także przedstawiciele wschodzącej klasy średniej w Indiach, Turcji czy Indonezji, dla których jest symbolem rosnącego statusu. W efekcie firma produkuje 75 tys. egzemplarzy dziennie. Nic dziwnego, skoro w latach 2010-2014 sprzedaż zwiększyła się niemal dwukrotnie i generuje 95 proc. przychodów przedsiębiorstwa.
Dywersyfikacja asortymentu Zippo
Jednak szefowie firmy wolą nie czekać, aż liczba palaczy spadnie jeszcze bardziej, w efekcie czego pogorszeniu mogą ulec wyniki sprzedaży. Dlatego Zippo systematycznie powiększa swój asortyment, który zgodnie z wieloletnimi tradycjami nadal skierowany jest przede wszystkim do mężczyzn. Producent do swojej oferty wprowadził m. in. lampy czy rożna. Planuje także produkować grille do barbecue czy latarki.
Jednak szefowie firmy wolą nie czekać, aż liczba palaczy spadnie jeszcze bardziej, w efekcie czego pogorszeniu mogą ulec wyniki sprzedaży. Dlatego Zippo systematycznie powiększa swój asortyment, który zgodnie z wieloletnimi tradycjami nadal skierowany jest przede wszystkim do mężczyzn. Producent do swojej oferty wprowadził m. in. lampy czy rożna. Planuje także produkować grille do barbecue czy latarki.
Zippo stawia również na wytwarzanie gadżetów, które ułatwią przetrwanie w trudnych warunkach pogodowych lub terenie swoim klientom, a więc mężczyznom w stylu „macho”. Dlatego miłośników sztuki przetrwania z pewnością może zainteresować siekiera, do której w każdym momencie można dołączyć brzeszczot. W efekcie powstaje piła, którą można wykorzystać np. w lesie do zdobycia drewna. Tak połączenie siekiery i piły wygląda w praktyce.
Zippo pomoże również swoim klientom zaznać uczucia ciepła, kiedy na dworze panuje mróz. Do tego celu służy ogrzewacz do dłoni, który przez 6 godzin utrzymuje przyjemną temperaturę. Co więcej, lekkie urządzenie zapewnia ciepło bez płomienia dzięki zachodzącym wewnątrz procesom katalitycznym. Jak działa ogrzewacz? Wystarczy obejrzeć poniższy film, aby się przekonać.
Napisz do autora: kamil.sztandera@innpoland.pl
