Pilot tłumaczy z niewielkim opóźnieniem. Ale lepsze to niż żwawa wielominutowa gestykulacja.
Pilot tłumaczy z niewielkim opóźnieniem. Ale lepsze to niż żwawa wielominutowa gestykulacja. Fot. Materiały prasowe

„Don't understand”, „nicht verstehen”, „no comprendo”? Koniec z tym. Badacze z firmy technologicznej Waverly Labs wymyślili wynalazek ze „Star Treka” rodem.

REKLAMA
Te słuchawki są smart i – jak się wydaje – mogą przewrócić do góry nogami życie wszystkich ludzi na świecie. Naukowcy z Waverly Labs twierdzą, że ich nowy wynalazek automatycznie tłumaczy rozmowy w czasie rzeczywistym – niech będzie, opracowany właśnie model ma niewielkie opóźnienie – współpracując ze smartfonem.
Słuchawki mają kosztować niebagatelne 299 dolarów. Warto?
Słuchawki mają kosztować niebagatelne 299 dolarów. Warto? Fot. Materiały prasowe
Pilot, bo tak nazywają się słuchawki, wychwytuje głos rozmówcy, rozpoznaje używany język, a następnie przekłada – poprzez smartfona – na skomputeryzowaną wersję języka uzytkownika. Pilot wkrótce ma trafić do sprzedaży, a planowana cena zestawu to 299 dol. (około 1200 złotych).
Nawet jeśli Pilot może na razie wydawać się jedynie błahym gadżetem, trudno odmówić mu użyteczności w sytuacjach, kiedy na odludziu trzeba znaleźć stację benzynową lub dopytać się o drogę do jakiejś atrakcji turystycznej. Jeżeli technologia okaże się wyrafinowana (lub zostanie udoskonalona z czasem), manatki mogą zacząć pakować tłumacze, żyjący z przekładania rozmów biznesowych albo referatów wygłaszanych na konferencjach. Jedyna ich nadzieja, to że Pilot będzie kwitował rozmowy naszym ulubionym „thank you from the mountain”.

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl