
Nieoczekiwana zmiana miejsc w najgorszym stylu. Znany koncern farmaceutyczny Sanofi poprosił klientów o pofatygowanie się do aptek i oddanie opakowań leku Atram. Powód był prozaiczny: w opakowaniach znalazł się inny specyfik, na dodatek wywołujący nieoczekiwane – i zdecydowanie niemiłe – efekty.
REKLAMA
Pomieszane zostały dwa leki – kardiologiczny Atram oraz psychotropowy Neurol. Atram jest produkowany przez czeską spółkę Zentiva k.s. i dystrybuowany w Polsce przez Sanofi. Według szefów tej spółki zamiana jest skutkiem „błędu ludzkiego” - być może będącego celowym działaniem na szkodę firmy.
Intencje sprawcy nie mają jednak większego znaczenia. Na sytuację zareagował najpierw Główny Inspektorat Farmaceutyczny, który zdecydował o wycofaniu leku ze sprzedaży, a następnie koncern Sanofi, który poprosił klientów o przynoszenie kupionych uprzednio leków do aptek, gdzie zostaną one wymienione na nowe opakowania – z partii, których bezpieczeństwo nie jest kwestionowane – lub też klienci otrzymają zwrot pieniędzy.
Wycofane zostały trzy serie leku: 2561215, 2510216 i 2010216. Sanofi zapewnia, że bez problemu zastąpi niepewne partie bez uszczerbku dla interesów pacjentów, którzy korzystają z tego kardiologicznego specyfiku. Atram bywa stosowany przy leczeniu nadciśnienia tętniczego samoistnego, stabilnej przewlekłej niewydolności serca.
Ba, to może być zaledwie początek dłuższej serii. Inspektorat nakazał też producentowi wycofanie innych leków – Simvacard 10, Endiex, Zoxon 2, Chlorprothixen Zentiva. Przyczyna zamieszania – ta sama.
Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl
