Kurczą się granice potęgi mediów. Nowe prawo może być oparte na restrykcyjnym wzorcu francuskim

30 proc. udziału w rynku - to próg, jaki będą mogły osiągnąć media, nie ryzykując interwencji organów kontrolnych.
30 proc. udziału w rynku - to próg, jaki będą mogły osiągnąć media, nie ryzykując interwencji organów kontrolnych. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Maksymalnie 30-procentowy udział w rynku – to może być granica podboju określonego rynku. W puli takich „określonych rynków” znajdują się przychody reklamowe, przychody z opłat z płatnej telewizji, widownia telewizyjna, audytorium radiowe czy wreszcie użytkownicy usług audiowizualnych online. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji definiuje taką pozycję rynkową jako „pozycję znaczącą”.


W obowiązujących dotychczas przepisach była mowa o „podmiocie dominującym” – z 40-procentowym udziałem w określonym rynku. W momencie, gdy taki podmiot osiągał wspomniany próg, mógł interweniować Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, blokując kolejne transakcje podmiotu. I choć nie jest powiedziane, że osiągnięcie „pozycji znaczącej” wiązałoby się z podobnymi konsekwencjami, to KRRiT wydaje się zmierzać do zacieśnienia rygorów dla mediów w imię pluralizmu opinii. Takie rozwiązanie obowiązuje m.in. we Francji (w połączeniu z obostrzeniami dotyczącymi struktury właścicielskiej) i Niemczech.

Oczywiście, to nie KRRiT definiuje przepisy – Rada prowadzi jednak konsultacje na temat strategii regulacyjnej rządu na lata 2017-2022, a jej opinie mają znaczną siłę przebicia w ministerstwie kultury, gdzie toczą się właściwe prace. Nowe, zgodne z tak wytyczoną strategią, prawo może oznaczać daleko idące zmiany przede wszystkim na rynku telewizyjnym – gdzie dominują TVN i Polsat jako „nadawcy pełniący również funkcję brokerów reklamy” - ale też prasowym, np. w mediach regionalnych, gdzie olbrzymią część rynku wykroił sobie koncern Polska Presse (wydawca „Polska The Times” i szeregu tytułów regionalnych).

Członkowie Rady mogą mieć też ochotę na przejęcie części funkcji kontrolnych UOKiK w tym zakresie: w strategii pojawia się propozycja, by to KRRiT dokonywała „systematycznych przeglądów rynku mediów w celu ustalenia stopnia koncentracji”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Gdzie są podatki, tam zawsze będzie szara strefa. Tak wygląda "praca na czarno" w Polsce
0 0Podwójna jakość produktów w Europie potwierdzona. Ale to nie Polacy są gorszym sortem
0 0"Zielone kłamstwo" w Polsce. Tak próbują cię nabrać wielkie firmy
0 0Buty i piłki Adidasa polecą w kosmos. Chodzi o coś więcej niż trening dla astronautów
0 0Plan Szwedów: ZERO ofiar śmiertelnych na drogach. Oto czego możemy się od nich nauczyć
0 0Wyniki finansowe Ubera znów nisko pod kreską. Inwestorzy tracą cierpliwość

INNSPIRACJE

0 0Polak rozkręcił świetny biznes w USA. Zdradza, jak radzić sobie z porażką i brakiem motywacji
0 0W sukces tej Polki nikt nie wierzył. Uparła się i stworzyła rewolucyjny krem antysmogowy
0 0Ujawniają kulisy współpracy ze znaną siecią sklepów. Dziesiątki milionów długów i próby samobójcze
0 0Sapkowski przyznaje, że spór z CD Projektem go przerósł. "Pieniądze nic dla mnie nie znaczą"

STARTUPY

0 0Amerykańskim naukowcom się nie udało, a one to zrobiły. Tak powstały innowacyjne kosmetyki
0 0Start-up chce zasilać samochody wodą i alkoholem. Ale trochę się zapędzili