
Gdyby polski rynek finansowy był wojskiem, Marek Krawczyk byłby generałem. Dlaczego? Bo licencja doradcy inwestycyjnego, którą Marek uzyskał w 2013 roku, jest najwyższym stopniem uprawnień, jaki tylko można zdobyć nad Wisłą. Z kolei Jacek Gaca ma całą polską giełdę w małym paluszku. Jest związany z warszawskim parkietem od pierwszej sesji – całe zawodowe życie pracuje jako spekulant giełdowy. Wraz z Włodzimierzem Liszewskim, jednym z pierwszych maklerów w Polsce, panowie prowadzą firmę Ontima. Nie znajdziesz w Polsce większych specjalistów od rynków kapitałowych niż ta trójka. Dlatego to właśnie do nich postanowiliśmy się wybrać w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, jak inwestować z głową.
i nawet ja muszę się sto razy zastanowić się, zanim zdecyduje się na wprowadzenie jakichkolwiek zmian w portfelu. A co mają powiedzieć osoby, które nigdy w życiu nie miały do czynienia z rynkiem finansowym. Tak naprawdę dostały w ręce tykającą bombę. Sprzedali im polisolokaty i nikt nie zatroszczył się o to, by zapewnić im obsługę, po prostu zostawili ich na lodzie.
J.: Z tym też proszę uważać, żeby nie skończyło się jak ze Snapchatem. Też do mnie wydzwaniali doradcy, by kupować. Emisja Pierwotna miała miejsce w marcu, a w maju okazało się, że mieli gigantyczne straty w pierwszym kwartale, no i notowania poleciały w dół. Gdybym był złośliwy, to bym wskazał dziesiątki analityków, którzy zalali rynek optymistycznymi prognozami dotyczącymi Snapa.
Dziękujemy założycielom Ontimy za współpracę przy tworzeniu artykułu.
