Ludzie z budowlanki masowo ujawniają przekręty w swojej branży. Nigdy nie spojrzysz tak samo na ekipę budowlaną

Na wujka albo odbiór robót - metod ouszkiwania w budowlance nie brakuje.
Na wujka albo odbiór robót - metod ouszkiwania w budowlance nie brakuje. Fot. 123rf.com
Nasza poniedziałkowa publikacja na temat założonego na Facebooku bloga Białe Kołnierzyki, publikującego informacje na temat oszustw w polskim biznesie – oraz ujawnionych na jego stronach metod robienia przekrętów w branży budowlanej – zachęciła przedsiębiorców do dzielenia się z autorem bloga kolejnych przedsiębiorców. Szykuje się prawdziwy „serial sensacyjny”, gdyż – jak podkreśla twórca Białych Kołnierzyków – piszą również osoby spoza branży budowlanej.

Opisane przez nas, w ślad za Białymi Kołnierzykami, przekręty w branży budowlanej to prawdopodobnie jedynie wierzchołek góry lodowej. – Dostałem sporo wiadomości od przedsiębiorców z branży budowlanej (nie tylko tej zresztą), którzy opisywali mi różne metody oszustw – twierdzi twórca bloga. – Przytoczę dwie, które wydały mi się najciekawsze z nadesłanych – dorzuca.
Brak płatności
Pierwsza zasadza się na prostej, wydawałoby się, sztuczce. W dniu odbioru robót osoba upoważniona do odbioru – zwykle kierownik budowy – nie pojawia się na placu budowy. Protokół odbioru podpisuje inny pracownik, ta sama osoba kwituje odbiór faktury od podwykonawcy. A gdy po kilku tygodniach okazuje się, że przelewu ani widu, ani słychu – podwykonawca dowiaduje się, że podpisany pod protokołem pracownik nie miał do tego uprawnień. Ergo: nie doszło do odbioru prac, czyli prace nie zostały – formalnie – wykonane.

Tu pojawia się propozycja „nie do odrzucenia”: upłynęło sporo czasu, budowa posunęła się dalej, ciężko zweryfikować jakość wykonania. – Proponujemy 50 proc. wynagrodzenia ustalonego na początku, a jak pan chce całość, to spotykamy się w sądzie – opisuje propozycję autor Białych Kołnierzyków. – Część podwykonawców się godzi, część targuje, część grozi sądem. Ale tak czy inaczej wykonawca generalny zawsze będzie do przodu – konkluduje.

No i druga metoda, która zafrapowała autora Białych Kołnierzyków: „na dobrego wujka”. Po serii terminowych wpłat, gdy między generalnym wykonawcą i podwykonawcą pojawia się pewien stopień zaufania – pada propozycja. Może ona mieć rozmaite formy – „wycofał się inny podwykonawca, jest dodatkowa robota do zrobienia, proszę zaczynać, jak wróci kierownik budowy z urlopu, to dopełni formalności”; ewentualnie „inwestor się zdecydował, że to-tamto należy robić z innego (droższego – przyp. red.) materiału, jak wróci kierownik budowy z urlopu...”
Finał jest łatwy do przewidzenia. Kierownik budowy już się więcej nie pojawi, nowy kierownik nie będzie miał pojęcia o jakichkolwiek ustaleniach „na gębę”. – Także ten, mówi dyrektor, nie zapłacimy panu, panie podwykonawco, albo zapłacimy tylko za to, co było pierwotnie w umowie. Nic ponadto – ilustruje barwnymi dialogami swoje wywody bloger.


Przekręty biznesowe
Jeżeli w pierwszym przypadku podwykonawca ma jeszcze szansę wygrać sprawę w sądzie – jeżeli będzie chciał tracić całe lata na sądy – to już w drugim przypadku jego sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Nie ma nic na piśmie, co pozwoliłoby uzasadnić roszczenia.

W komentarzach do postów blogera sypią się kolejne przykłady, rady, dane o firmach i inwestycjach, co do których czytelnicy Białych Kołnierzyków są przekonani, że dochodzi tam do oszustw. Najwyraźniej, polski biznes – zwłaszcza ten najdrobniejszy, który w konfrontacji z silniejszymi i majętniejszymi kontrahentami nie ma zwykle wielkich szans – czekał na takie forum i takiego blogera, jak autor Białych Kołnierzyków. I nie chodzi wyłącznie o budowlankę – twórca bloga opisał też ostatnio oszustwa, do jakich dochodzi przy komorniczych licytacjach aut, a wcześniej – również przekręty przy leasingu pojazdów czy windykacji.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.