"Dzwonić do mamy czy na policję?" Właściciel sklepu w Lublinie ma genialny sposób na złodziei

Młody złodziej dostał wybór: może uniknąć zgłoszenia na policję, ale sklepikarz porozmawia z jego... mamą.
Młody złodziej dostał wybór: może uniknąć zgłoszenia na policję, ale sklepikarz porozmawia z jego... mamą. Fot. Jakub Wlodek / Agencja Gazeta
Stare, sprawdzone metody są najskuteczniejsze. – Wchodzili, brali, co chcieli. I wychodzili – tak Dawid Adamski, właściciel jednego z lubelskich sklepów spożywczych, opisywał rzeczywistość sprzed kilku miesięcy. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy zaczął wystawiać zdjęcia złodziei z monitoringu w sklepowej witrynie.


Wywieszanie zdjęć z wizerunkiem innych osób
Tej sztuczki próbowano już kilkakrotnie, co kończyło się rozmaicie. Kilka lat temu cały Lublin oklejony był zdjęciami złodzieja rozwieszonymi przez okradzionego przedsiębiorcę, co jednak nie przyniosło najprawdopodobniej rozstrzygnięcia. Coraz chętniej i coraz częściej fotografie sprawców przestępstw trafiają na portale społecznościowe lub takie, jak Wykop. Rok temu w Gdańsku z kolei właścicielki jednego z tamtejszych sklepów dostały pozew od jednego ze złodziei uwiecznionych na zdjęciach. Uznał, że należy chronić jego wizerunek.

Adamski jest przekonany, że robi to tak, jak trzeba: twarze sprawców są zasłonięte czarnym paskiem. Ale, jak mówią w Lublinie, „tu wszyscy się znają”. – Co chwilę jakiś klient zaczepiał mnie i mówił na przykład: „tego pana to ja kojarzę, okradł nam piwnicę” – cytuje Adamskiego portal wp.pl. W okolicy są nieduże osiedla, większość osób potrafi skojarzyć złodziei po sylwetce lub ubraniach.

Kto kradnie najczęściej?
Nic więc dziwnego, że do sklepu zaczęli przychodzić skruszeni złodzieje. Przepraszali, oddawali pieniądze, niektórzy próbowali iść w zaparte – jak szesnastolatek, który musiał wybrać: czy Adamski dzwoni do mamy, czy na policję. Wybrał to pierwsze. – Gdy kobieta pojawiła się u nas, pokazałem jej nagranie. Zareagowała natychmiast: młody cwaniak dostał w twarz, a jego matka zrobiła się czerwona i zaczęła mnie przepraszać. Do dzisiaj robi zakupy w naszym sklepie – mówi Adamski.


Nie chodzi zresztą wyłącznie o młodocianych sprawców – przedsiębiorca z Lublina przyznaje, że zdarza się mu przyłapać na kradzieży również osoby starsze, emerytów. Bywa, że w sklepie wisi nawet i dziesięć fotografii z monitoringu.

Eksperci mają jednak do tych metod duży dystans. Wskazują, że w sytuacji, kiedy społeczeństwo zacznie brać sprawy we własne ręce, w nieunikniony sposób mogą się pojawić ofiary manipulacji zdjęciami, nieusprawiedliwionych zarzutów, sąsiedzkich konfliktów.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.