Huawei nie chce być zwykłym producentem smartfonów. Chce kształtować przyszłość

Natalia Hatalska opowiada o tym, jak może wyglądać nasza przyszłość.
Natalia Hatalska opowiada o tym, jak może wyglądać nasza przyszłość. Fot. materiały organizatora
Rynek smartfonów osiągnął swoje maksimum – można było przeczytać w branżowych mediach kilka tygodni temu. Na rynku liczy się już zaledwie kilka topowych marek, w tym chiński Huawei. Firma ta nie chce być dziś wyłącznie producentem smartfonów zza Wielkiego Muru. Chce wytyczać trendy w obszarze nowych technologii przyszłości. Doskonałą ilustracją nowego pomysłu na wizerunek firmy była zorganizowana konferencja „Rozmowy o przyszłości”.

Szef chińskiego koncernu, Richard Yu, kilka tygodni temu ujawnił dosyć brutalną prawdę o branży. – W przyszłości pozostaną trzy, może cztery firmy produkujące smartfony – przekonywał. – Już dziś firmy, które mają udział w rynku poniżej 10 procent, muszą dokładać do interesu – twierdził.

Huawei „łapie się” tuż powyżej tego progu: w czwartym kwartale ubiegłego roku koncern miał 10,2 proc. udziału w rynku. Z perspektywy Yu to i tak daleko do zadowalającego poziomu – bowiem dopiero od 15-procentowego udziału w rynku smartfonów zaczynają się „prawdziwe zyski”. Dlatego też chińska firma chce iść za ciosem – coraz częściej bierze udział w wyścigu o technologiczne nowinki.

Sztuczna inteligencja w polskim biznesie
Honor – jeden z brandów Huawei – ma w tym roku podwoić sprzedaż, konkurując z iPhone'ami i topowymi smartfonami Samsunga. Jego najbardziej wyrafinowana wersja została zaprojektowana przez designerów Porsche, a aparaty fotograficzne są dziełem firmy Leica. Pod koniec tego roku można się spodziewać pierwszego smartfona firmy dostosowanego do wymogów sieci 5G. Ledwie kilka tygodni temu koncern pokazał też samochód, który da się poprowadzić za pomocą smartfona.


Demonstracją, że firma zmienia swój wizerunek na znacznie szerzej zakrojony, była warszawska konferencja „Rozmowy o przyszłości”. A przyszłość to – według uczestników paneli dyskusyjnych – właśnie sztuczna inteligencja, taka właśnie, jaka stoi m.in. za tak spektakularnie zaprezentowanym systemem sterowania porsche za pomocą telefonu. – W ciągu ostatnich lat dokonała się pod tym względem prawdziwa rewolucja – przekonywała podczas konferencji Natalia Hatalska, założycielka InFuture Institute.
Z zaprezentowanych przez nią wyników badań jasno wynika, że jeżeli jeszcze dwa lata temu dla większości przedsiębiorców sztuczna inteligencja była abstrakcją, tak już dziś staje się jednym ze stosowanych na co dzień narzędzi, bez których nie da się obyć: kluczem do oszczędności oraz utrzymania rynkowej pozycji. Im większa firma, tym większe znaczenie AI.

Ile trzeba, by telefon dyrygował naszym życiem
W dyskusji, jaka odbyła się podczas późniejszego panelu, udział wzięli przedstawiciel koncernu oraz najznamienitsi polscy badacze, m.in. Aleksandra Przegalińska (Massachusetts Institute of Technology, Akademia Leona Koźmińskiego), Konrad Maj (Uniwersytet SWPS), Gustaw Szarek (McKinsey Poland). Dyskutowano o możliwościach zastosowania robotów w codziennym życiu i poszczególnych branżach, nowych możliwościach zastosowania AI do rozpoznawania emocji użytkowników, ryzyku stwarzanym przez niekontrolowane technologie oparte na deep learning, znikaniu miejsc pracy i konsekwencjach tych procesów – np. konieczności wprowadzenia dochodu podstawowego.

Uzupełnieniem tej wizji był też kolejny panel, poświęcony naszej niezwykłej relacji ze smartfonami. Jak wynika z rozmaitych, prowadzonych na całym świecie badań, człowiek niemalże zrasta się ze smartfonem: większość z nas nie rozstaje się z nim przez dobre 20 godzin dziennie, co dziesiąta osoba wręcz zasypia ze smartfonem pod poduszką. Smartfony służą w coraz większej mierze jako nasze Centrum Zarządzania Relacjami z bliższymi i dalszymi znajomymi. A w przyszłości, w powiązaniu z coraz inteligentniejszymi technologiami stojącymi za biznesem, wystarczy jedna czynność, by uruchomić reakcję łańcuchową. – Wystarczy zdjęcie plakatu filmowego, by telefon sprawdził, gdzie grają ten film, zarezerwował bilety, powiadomił żonę lub wpisał seans do jej kalendarzyka, powiadomił nianię lub dziadków, by zajęli się dziećmi, a po filmie znalazł jakąś restaurację, która odpowiada naszym gustom, i zarezerwował w niej stolik – zapewniali słuchaczy uczestnicy panelu.

Z pierwszej edycji „Rozmów o przyszłości” jedno wynika niezbicie: oparte na technologiach i sztucznej inteligencji zmiany w naszym życiu zachodzą w błyskawicznym tempie i ogarniają coraz to nowe obszary życia. Huawei skrupulatnie je śledzi i chce być ich częścią.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.