Fatalny w skutkach błąd i późniejsze straty polskiego biznesu wynikają z „grzeczności”

Polscy przedsiębiorcy nie sprawdzają biznesowych partnerów. "Jeszcze się obrażą?"
Polscy przedsiębiorcy nie sprawdzają biznesowych partnerów. "Jeszcze się obrażą?" Fot. 123rf.com
Zaledwie nieco więcej niż druga firma prześwietla przed podpisaniem umowy swojego kontrahenta. A i to robią to sporadycznie, bo tylko 12 proc. stosuje tę zasadę „zawsze i wszędzie”. Przyczyna jest prozaiczna – przedsiębiorcy uważają, że tak nie wypada.

Takie wnioski płyną z raportu „Biznesowy savoir-vivre” przygotowanego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów i Rzetelnej Firmy przez Keralla Research. Okazuje się, że szefowie firm czy przedstawiciele handlowi nie chcą „spłoszyć” potencjalnego partnera w interesach z obawy, że go stracą – stąd na tego typu czynności zdecydowało się 57 proc. firm, a tylko 12 proc. stosuje tę regułę zawsze.

To podejście, jak się wydaje, cechuje jednak słabych. Bo w przemyśle i największych firmach taki „wywiad” jest spotykany znacznie częściej i stosowany dosyć rutynowo, natomiast największe opory przed sprawdzeniem kontrahenta mają mikroprzedsiębiorcy. – Ci sami przedsiębiorcy przyznają, że nie ma znaczenia to, czy klient jest stary czy nowy, bo i jedni i drudzy mają zwyczaj nie płacić – kwitował Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy cytowany przez portal Gazeta.pl.

Efektem jest rosnąca góra długów, bo nie płacący kontrahenci pogrążają – w swoistej reakcji łańcuchowej – kolejne firmy. W tej chwili w rejestrze dłużników jest ich już 235 tysięcy z długami rzędu 8,77 mld zł (wzrost z 6,88 mld zł od zeszłego roku).
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.