Mały ZUS. Minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz (z lewej) uważa, że wprowadzenie tzw. małego ZUS może pomóc 200 tysiącom mikroprzedsiębiorców.
Mały ZUS. Minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz (z lewej) uważa, że wprowadzenie tzw. małego ZUS może pomóc 200 tysiącom mikroprzedsiębiorców. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Mały ZUS - dla kogo? Zmiany pomogą prawie 200 tysiącom przedsiębiorców – zachwala przyjęty przez rząd projekt „małego ZUS” minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Rzeczywiście, ulga adresowana do osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą na niewielką skalę może być dla nich wsparciem. Za to cała reszta zapłaci więcej, gdyż w 2019 r. składki na ZUS wzrosną o 7,3 proc.

REKLAMA
„Mały ZUS” ma wesprzeć osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, której miesięczne przychody nie przekroczą w 2018 r. kwoty 5250 zł. Choć minister Emilewicz przywołuje tu liczbę 200 tysięcy beneficjentów takiej zmiany, trudno się oprzeć wrażeniu, że działalność gospodarcza, w której miesięczne przychody sięgają 437,50 zł, to działalność uboczna niż zasadnicze źródło utrzymania danej osoby.
Składki ZUS na 2019 rok
Inna sprawa, że w przypadku takich mikroprzedsiębiorców płacenie składek takich, jak wszyscy przedsiębiorcy, było pozbawione większego sensu. – Szacujemy, że zmiany pomogą prawie 200 tysiącom działających przedsiębiorców – podsumowywała minister Emilewicz. – Do tego trzeba też doliczyć tych, którzy dzięki naszemu rozwiązaniu wyjdą z szarej strefy. Wtedy możemy mówić już o setkach tysięcy osób, dla których „mały ZUS” będzie realną i odczuwalną ulgą – dodała.
Kłopot w tym, że poza tą – świeżo uprzywilejowaną – grupą składki wzrosną, przekraczając próg 1300 zł. W przyjętych w zeszłym tygodniu założeniach do projektu budżetu na rok 2019 szacuje się, wzrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia do 4765 zł (przeszło trzysta złotych więcej niż w roku bieżącym). W efekcie wzrośnie podstawa wymiaru składek i same składki: do 558,08 zł (składka emerytalna), 228,72 zł (składka rentowa), 70,05 zł (składka chorobowa) i do 47,75 zł (składka wypadkowa) oraz 70,05 zł (składka na Fundusz Pracy). W sumie wychodzi ok. 1320 zł miesięcznie, o sto złotych więcej niż obecnie.