To polskie miasto wprowadza śmieciomaty. Palenie śmieci przestaje się opłacać

Śmieciomaty. Wieluń chce się przekonać, czy śmieciomaty są w stanie rozwiązać problem ze zbiórką odpadów, jaki nęka polskie miasta.
Śmieciomaty. Wieluń chce się przekonać, czy śmieciomaty są w stanie rozwiązać problem ze zbiórką odpadów, jaki nęka polskie miasta. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
O ironio, w awangardzie postępu nie znalazła się żadna z wielkich metropolii lecz 24-tysięczny Wieluń. Tamtejsi mieszkańcy mogą korzystać z urządzeń nazywanych już powszechnie śmieciomatami: oddając posegregowane odpady, zbierają punkty. A te mogą potem wymienić na lokalne atrakcje czy bonusy.

Jak działa śmieciomat?
Śmieciomaty – tak nazywają się urządzenia, które pojawiły się w Wieluniu. Dzięki wmontowanym skanerom automatycznie rozpoznają one materiał i rodzaj odpadów, jakie do nich trafiają, ich kształt i wagę.

Korzystanie ze śmieciomatów wiąże się z korzyściami: dedykowana maszynom aplikacja zbiera punkty, pozwalające potem na uzyskanie m.in. zniżek do kina lub na bilety komunikacji miejskiej – pisze portal mambiznes.pl.

Teoretycznie, w Polsce próbowano już rozmaitych rozwiązań, zachęcających do rozsądnego gospodarowania śmieciami – ze skupami makulatury czy butelek włącznie. Punkty tego typu nie oparły się jednak wolnemu rynkowi: opłacalność takich skupów (wyjąwszy skupy złomu, które przeważnie funkcjonują do dziś) okazała się zbyt niska, by przetrwały. Tym bardziej warto obserwować wieluński eksperyment.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.