Znaki, że rozmowa kwalifikacyjna zaczyna iść źle. Da się to jeszcze odkręcić, zobacz jak

Hot or not? Istnieją znaki, które pomogą ci rozpoznać, czy twoja rozmowa o pracę poszła źle
Hot or not? Istnieją znaki, które pomogą ci rozpoznać, czy twoja rozmowa o pracę poszła źle 123rf.com / zdjęcie seryjne
Wychodzisz z rozmowy o pracę z poczuciem, że lepiej pójść ci nie mogło, bo odpowiedziami na pytania rekrutera "rozwaliłeś system". Teraz pozostaje ci tylko czekać na telefon z propozycją zatrudnienia. Zatem czekasz. Po dwóch tygodniach wciąż cisza. Zadajesz sobie pytanie: dlaczego, skoro poszło ci tak świetnie? Bo przegapiłeś subtelne znaki.

Spóźnienie na rozmowę kwalifikacyjną
Jak pisał wybitny angielski dramaturg: „Lepiej być o trzy godziny za wcześnie niż o minutę za późno”. Z tymi trzema godzinami to oczywiście lekka przesada, jednak na rozmowie o pracę warto pojawić się 15 minut przed czasem. Minuta spóźnienia też cię raczej nie skreśli, kiedy jednak tych minut będzie 20, rekruter może poważnie zwątpić w twoją motywację i szacunek wobec potencjalnego pracodawcy.

Warto zatem zadbać o dobre pierwsze wrażenie, jeszcze zanim rozmowa o pracę się zacznie. Kiedy już wiesz, że utknąłeś w korku gigancie i nijak nie uda ci się przybyć na czas, zadzwoń do rekrutera i poinformuj go o tym. Jak wynika z badań onlymarketingjobs.com, ponad połowa, bo aż 55 proc. rekruterów wybaczy kandydatowi niepunktualność, jeśli ten uprzedzi wcześniej o spóźnieniu.

Dostajesz tylko łatwe pytania
Łatwe pytania podczas rozmowy kwalifikacyjnej tylko z pozoru wydają się spełnieniem marzeń zestresowanego kandydata. W rzeczywistości rekruter może uważać, że nie poradzisz sobie z trudniejszymi zadaniami i nie traktuje twojej kandydatury poważnie. Bardziej wymagające pytania stawiają przed kandydatem wyzwania i ukazują rekrutującemu, czy kandydat ma wiedzę odpowiednią na dane stanowisko.


Kiedy stwierdzisz, że rekruter nie bierze cię na serio, wyjdź naprzeciw trudnościom i sam zainicjuj próbę swojego charakteru. Powiedz rekruterowi, z jakimi wyzwaniami mierzyłeś się na poprzednim stanowisku i zapytaj, czy wpisują się one w charakterystykę roli, na którą właśnie aplikujesz.

Brak pytania o to, kiedy możesz zacząć nową pracę
Firma do której aplikujesz ma wolną lukę, którą chce jak najszybciej wypełnić. Jeśli rekruter nie pyta cię o twoją dostępność może to być znak, że firma nie zamierza wypełnić tej luki właśnie tobą.

Jeśli na rozmowie nie usłyszysz pytania: „Kiedy mógłby pan zacząć nową pracę?”, weź sprawy w swoje ręce. Wspomnij, jak bardzo jesteś podekscytowany jak najszybszą możliwością pracy w tej firmie. Warto spróbować - twoje zainteresowanie może zmienić opinię rekrutera na twój temat.

Rekruter nie omawia z tobą dalszych etapów rekrutacji
W wielu organizacjach proces rekrutacyjny jest podzielony na kilka etapów. Dobrze rokujący kandydat zazwyczaj zostanie z nimi zapoznany i dowie się, czego ma oczekiwać w dalszych fazach procesu kwalifikacyjnego. Jeśli rekruter nie informuje kandydata o dalszych krokach rekrutacji, może to być znak, że nie spełnił on oczekiwań.

Działaj proaktywnie. Zapytaj, jakie są następne etapy procesu rekrutacyjnego i kiedy możesz spodziewać się wiadomości zwrotnej.

Twoja rozmowa kwalifikacyjna trwa krócej niż zaplanowano
Rekruter przed spotkaniem wspomniał, że rozmowa o pracę potrwa godzinę, a tymczasem już po 15 minutach puszcza cię wolno. To nie wróży nic dobrego.

Tak krótka rozmowa o pracę zazwyczaj przypomina odbijanie piłeczki od ping-ponga. Zdawkowe, monosylabowe odpowiedzi na pytania rekrutera nie zaskarbią ci jego względów. Szybsze zakończenie spotkania może często sugerować, że rekruter najprawdopodobniej podjął już decyzję co do twojej kandydatury.

W takim przypadku znów postaraj się nie być bierny. Rozwijaj swoje wypowiedzi, przywołuj przykłady, odnoś się do konkretnych sytuacji. Daj się poznać.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.