Fortuna „szarlatana”. Na tabletkach z kiszonej kapusty i strukturyzatorze wody zarobił w zeszłym roku miliony

Jerzy Zięba, prezes firmy Egida Consulting Sp. z o.o. S.J., która w 2017 roku przyniosła 23 mln zł zysku.
Jerzy Zięba, prezes firmy Egida Consulting Sp. z o.o. S.J., która w 2017 roku przyniosła 23 mln zł zysku. Fot. YouTube
Jerzy Zięba to dziś symbol tzw. medycyny alternatywnej, uwielbiany przez swoich „wyznawców”, a znienawidzony przez lekarzy. Choć jego działalność i poglądy nie ulegały żadnej wątpliwości, co do jednego nie było jasności – na ile dochodowa jest działalność kontrowersyjnego neuroterapeuty. Teraz już wiemy: bardzo dochodowa.


Niemal 23 mln złotych – takie pieniądze przyniosła firma Egida Consulting Sp. z o.o. SJ, należąca do Jerzego Zięby, w 2017 roku. Fragment składanego w Krajowym Rejestrze Sądowym sprawozdania finansowego spółki opublikował na swoim profilu na Facebooku Michał Jaskólski, przedsiębiorca i inwestor.


Spółka obsługująca sprzedaż produktów zalecanych przez jej prezesa, czyli Jerzego Ziębę, wyszczególniła w pozycji „zysk netto” kwotę 22 960 680 złotych w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia ubiegłego roku.

Byłby to godny szacunku biznesowy sukces, gdyby nie fakt, że firma obsługuje handel suplementami diety i produktami, budzącymi – delikatnie mówiąc – kontrowersje specjalistów.

Chodzi m.in. o strukturyzator wody („usuwający zanieczyszczenia organiczne i nieorganiczne, podwyższający Ph wody i przywracający wodzie utraconą pamięć magnetyczną, porządkując jej dipole”), wyciskarkę do trawy czy tabletki z kiszonej kapusty.
Do tego witaminy, jak wyliczają internauci. – Zwykła witamina C za 70 zł, kompleks witamin ADEK za 80 zł – punktuje jeden z użytkowników portalu Wykop. – Myślałem, że szczytem jest witamina D3 za 125 zł, ale nie. Szczytem jest 500 g trawy pszenicznej za 105 zł. Ten pan jest gorszy niż cudowna woda z Lichenia, czy ręce, które leczą – kwituje.

Epitetów nie szczędzą też Ziębie media, gdzie para-medyk regularnie nazywany jest szarlatanem. Co nie przekonuje zresztą ponad 145 tysięcy osób, które śledzą poczynania lekarza w internecie.

On sam już w zeszłym roku odcinał się od tych zysków. – Ktoś usiłuje się dokopać do tego, jaki mam majątek. Życzę powodzenia, bo ja żadnego majątku nie mam, co ujawniłem już publicznie w telewizji, że trzy lata temu byłem na bezrobociu, nie miałem złotówki, nie miałem za co żyć, za co jeść – mówił Zięba w oświadczeniu umieszczonym na YouTube.


Ze sprzedaży książek i suplementów nie dostaję ani złotówki. Mam stałą pracę i stałe wynagrodzenie – podkreślał. Ma to być połowa kwoty, „za którą jedna z posłanek, jak powiedziała, nie wstałaby z łóżka”. Ujawnianie swojego rzekomego majątku Zięba nazwał wówczas „elementem presji na jakichś tam ludzi”.

Ostatnie miesiące były dla Jerzego Zięby dosyć trudne: odwołano jego występ w rzeszowskim liceum i zrezygnowano z jego audycji o medycynie alternatywnej w Radiu Katowice. Biznesmen-lekarz deklarował też, że wycofa swoje nagrania z YouTube z powodu cenzury. Być może trafi też do sądu, z pozwania Dawida Ciemięgi, lekarza atakowanego przez sympatyzujące z Ziębą ruchy antyszczepionkowe.

Zysk netto Egida Consulting może zatem osłodzić to częściowe ograniczenie aktywności.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Zrobił aplikację, bo chciał pomóc mamie. Okazała się takim hitem, że rzucił pracę i założył firmę
DZIEJE SIĘ 0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
DZIEJE SIĘ 0 0Przepis PiS-u na bezkarność. Człowiek partii na czele najważniejszego organu kontroli w państwie
BIZNES 0 0Para Polaków zrobiła biznes... na psich głowach. Sprzedają swoje rzeźby na całym świecie
0 0Stoją w kolejkach, kupują buty i sprzedają je drożej. Na parze zarabiają nawet 5 tys. zł