Wiceminister Paweł Gruza oraz minister Teresa Czerwińska. Konflikt między nimi sprawił, że w ministerstwie finansów panowała w ostatnich tygodniach napięta atmosfera.
Wiceminister Paweł Gruza oraz minister Teresa Czerwińska. Konflikt między nimi sprawił, że w ministerstwie finansów panowała w ostatnich tygodniach napięta atmosfera. Fot. Agata Grzybowska, Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Odpowiadający w ministerstwie finansów za politykę podatkową wiceminister Paweł Gruza opuści rząd. Z jednej strony to dla gabinetu Mateusza Morawieckiego poważny cios: zniknie ekspert od uszczelniania systemu podatkowego, które miało służyć do finansowania szumnie zapowiadanych programów rządu. Z drugiej strony, napięta atmosfera w resorcie zaczynała się już odbijać na pracy urzędników.

REKLAMA
Na początku kohabitacja nowej minister z wiceministrem układała się poprawnie, ale z czasem zaczęły ujawniać się różnice i pojawiać animozje – tak podsumowywał sytuację w dzisiejszej publikacji dziennik „Puls Biznesu”.
Konflikt między minister Teresą Czerwińską a wiceministrem Pawłem Gruzą był jednak nie do uniknięcia. Kiedy PiS zdecydowało się na rekonstrukcję rządu na początku tego roku, Gruza – ściągnięty z niemałym trudem przez Mateusza Morawieckiego do resortu jesienią 2016 roku – liczył na stanowiska szefa resortu.
"Przypisuje sobie zasługi"
Ministerstwo finansów mogłoby się wydawać miejscem pogrążonym w pełnej skupienia ciszy i mrówczej, choć nieco monotonnej, pracy. Bynajmniej: przez ostatnie dwa lata resort stał się frontowym przyczółkiem walki z owymi „mafiami VAT-owskimi”, optymalizacją podatków i szeregiem innych programów, które dla gabinetu Morawieckiego mają krytyczne znaczenie.
Odbija się to również na ambicjach szefów resortu. Współpracownicy minister Czerwińskiej, a także premiera Morawieckiego nieformalnie mieli się już od wielu tygodni skarżyć na to, że wiceminister Gruza „przypisuje sobie zasługi związane z uszczelnieniem systemu podatkowego”.
– Ograniczenie skali wyłudzeń i oszustw jest faktem, a eksperci nie zgadzają się jedynie co do tego, jak wiele z tego można przypisać skarbówce – komentowała „Gazeta Prawna” te zarzuty. – Faktem jest też, że pracowali na to jeszcze ludzie w czasie, gdy ministerstwem kierował Szałamacha – dorzuca dziennik.
Odmienna interpretacja woli premiera
Nie bez znaczenia są tu również spory z innymi urzędnikami, np. wiceministrem odpowiedzialnym za Krajową Administrację Skarbową, Marianem Banasiem. W pionie podległym Gruzie były jednostki de facto dublujące komórki z pionu Banasia. Nie jest też nieuzasadnione twierdzenie, że dzięki swojej wcześniejszej współpracy z Morawieckim, Gruza mógł mieć lepsze „dojście” do premiera niż ktokolwiek inny w resorcie.
Paweł Gruza miał podobno nadzieję na zastąpienie Mateusza Morawieckiego na stanowisku szefa resortu finansów.
Paweł Gruza miał podobno nadzieję na zastąpienie Mateusza Morawieckiego na stanowisku szefa resortu finansów. Fot. Robert Woźniak / Agencja Gazeta
I mógł też inaczej rozumieć polecenia szefa rządu. – Gdy składałem dymisję ze stanowiska wiceministra, powodem był oczywisty spór z ówczesnym szefem resortu finansów, ministrem Rostowskim o to, jak interpretować kierunki polityki finansowej wskazywane przez premiera Tuska – mówi INNPoland.pl Stanisław Gomułka, w 2008 r. wiceminister finansów.
Otwarcie jednak nikt nie komentuje sporów w administracji. – Trudno mi spekulować o przyczynach konfliktów w ministerstwie – mówi nam ekonomistka z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW, a wcześniej ekspertka Konfederacji Lewiatan, Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.
Specjalista z biznesu rodem
Jej zdaniem jednak nie ulega wątpliwości, że Paweł Gruza ma wyjątkowe – jak na państwowego urzędnika – przygotowanie. – Został on ściągnięty do rządu z biznesu, gdzie zajmował się doradztwem podatkowym. Dzięki temu nie tylko ma doskonałą znajomość realiów biznesowych, praktyczną wiedzę o funkcjonowaniu przedsiębiorstw, ale też zna perspektywę drugiej strony – wylicza.
Być może temu też można przypisywać znaczną część sukcesu, jakim było uszczelnienie systemu VAT: Gruza – a także ściągnięci przez niego ze środowiska biznesowego inni eksperci, którzy pojawili się w resorcie – doskonale wie, jakich kruczków i sposobów można się imać, żeby wymknąć się fiskusowi.
„Dziennik Gazeta Prawna” wskazywała, że Gruza sprawował pieczę nad dwoma wyjątkowo ważnymi dla resortu projektami – split payment (mechanizmu podzielonej płatności) oraz STIR (analizy i krzyżowania rachunków bankowych pod kątem wykorzystywania ich do wyłudzeń VAT).
Dla ekspertów i przedsiębiorców odejście Gruzy – bo z informacji „Pulsu Biznesu” wynika, że wiceminister ma się jakoby przymierzać do stanowiska w zarządzie koncernu miedziowego KGHM – oznacza odejście specjalisty, który doskonale znał ich problemy (co potrafił wykorzystać zarówno na ich rzecz, jak i przeciw nim). To również symboliczny koniec procesu uszczelniania systemu VAT.