Oszuści podszywają się pod ZUS. Tak rozpoznasz, że to nie ten "prawdziwy"

Polacy dostają maile, który wyglądają na wysłane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W rzeczywistości to próba wyłudzenia danych
Polacy dostają maile, który wyglądają na wysłane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W rzeczywistości to próba wyłudzenia danych 123rf.com
Polacy dostają maile, który wyglądają na wysłane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Nie dostają jednak informacji od zakładu, w rzeczywistości to zwykła próba zainfekowania komputera.

– Tylko w poniedziałek rano do Zakładu zadzwoniło kilkanaście osób z informacją o dziwnych mailach, w których jako nadawca figuruje Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W temacie wiadomości wpisana jest fraza „Zaległe składki”, zaś w samym mailu prośba o potwierdzenie odebrania wiadomości – alarmuje ZUS na swojej oficjalnej stronie internetowej.

Jak rozpoznać fałszywego maila?
Zakład zwraca uwagę, że oszuści nasilili swoje działania. Można ich jednak rozpoznać dzięki nieprawidłowemu adresowi mailowemu. Głowna strona jak i maile funkcjonują bowiem w oparciu o domenę „zus.pl”, tymczasem osoby wysyłające spreparowane maile posługują się rządową domeną „gov.pl”.

– Korespondencja tego typu ma najczęściej na celu zainfekowanie komputera lub uzyskanie dostępu do danych wrażliwych, które zapisane są w jego pamięci – ostrzega Zakład.

Maile mające na celu wyłudzenie danych osobowych danych osobowych to w ostatnich latach prawdziwa plaga. Niedawno pisaliśmy np. o korespondencji od niejakiego Piotra Grodkowskiego. Mężczyzna straszył tysiące Polaków, pisząc, że nagrywał ich rozmowy i ma dostęp do haseł czy historii stron www.


Popularnym oszustwem jest także wysyłanie maili informujących, że zostaliśmy przyłapani na oglądaniu filmów pornograficznych i uwiecznieni na kamerze.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.