Polka zrobiła jadalne opakowanie na jedzenie. Zagraniczne media pieją z zachwytu

W SCOBY można bezpiecznie zapakować żywność. Opakowanie, tak jak zawartość, też jest jadalne.
W SCOBY można bezpiecznie zapakować żywność. Opakowanie, tak jak zawartość, też jest jadalne. Vimeo.com / roza rutkowska
Kolosalne ilości plastikowych odpadów, które zaśmiecają środowisko, są coraz bardziej alarmujące, a ekologiczni eksperci z całego świata głowią się, jak je zmniejszyć. Na wyjątkowo oryginalny pomysł wpadła Róża Rutkowska. Polka wyhodowała organiczny „plastik”, w który można zapakować jedzenie. A potem je zjeść - razem z opakowaniem.


Projektantka stworzyła SCOBY (Symbiotyc Culture Of Bacteria and Yeast), czyli tworzywo z grzyba kombuchy. Powstaje ono w wyniku fermentacji cukrów z odpadów rolniczych i jest w stu procentach ekologiczne oraz, co zaskakujące, jadalne.

Opakowanie, które można zjeść
Ekologiczne opakowanie przedłuża trwałość umieszczonej w nim żywności. Można je zjeść wraz z zawartością lub wyrzucić na kompost. O wynalazku Rutkowskiej, który może zastąpić tradycyjne foliówki, zrobiło się już głośno za granicą - pisały o nim m.in. Fast Company i Mashable.

Świadomość ekologiczna Polaków w ostatnich latach znacznie wzrasta. Niedawno głośno było również o burmistrzu Złotowa, który w swoim mieście sadzi drzewa, wymienia stare piece i uczy mieszkańców, jak poprawnie karmić ptaki.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.