Kilogram już nigdy nie będzie taki, jak kiedyś. W niczym nie będzie przypominać „odważnika” z Sevres

Niemal 130 lat żyliśmy z wzorcem kilograma zatrzaśniętym w sejfie, teraz można go wyrzucić. Ale ludzkość nie z takimi kryzysami potrafiła sobie poradzić.
Niemal 130 lat żyliśmy z wzorcem kilograma zatrzaśniętym w sejfie, teraz można go wyrzucić. Ale ludzkość nie z takimi kryzysami potrafiła sobie poradzić. Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Od 1889 roku wzorcem kilograma był stworzony ze stopu platyny i irydu walec o średnicy i wysokości od. 39 mm. Epoka takich prostych „wzorców” dobiega jednak końca: tak jak idealnym metrem przestał być kawał pręta (na rzecz definicji odwołującej się do prędkości światła), tak idealnym kilogramem będzie odwołanie do jednego z prawideł fizyki.

Wielki K, tak nazywano wzorzec kilograma. O jego powstaniu – jako uniwersalnego odpowiednika, który co kilkadziesiąt lat był wyjmowany ze skarbca i przekazywany państwom, by precyzyjnie mogły go skopiować, ewentualnie porównać posiadane kopie – zdecydowali wówczas naukowcy, którzy zjechali do Sevres pod Paryżem.

I tak było przez niemal 130 lat. Aż do 26. Międzynarodowej Konferencji Miar i Wag w Wersalu, która wystartowała w połowie października. Po miesiącu debat głosowanie nad definicją kilograma okazało się być formalnością – uczestnicy konferencji zagłosowali „jak jeden mąż”.

„Kilogram, oznaczenie kg, to jednostka masy SI. Jest ona zdefiniowana poprzez ustaloną wartość liczbową stałej Plancka h, wynoszącą 6,626 070 015·10-34, wyrażoną w jednostce J·s, która jest równa kg·m2·s-1, przy czym metr i sekunda określone są poprzez c i ΔvCs.” – tak brzmi definicja nowego kilograma według polskiego Głównego Urzędu Miar.


Definicja ta odwołuje się do stałej Plancka, niezmiennej w czasie i przestrzeni, opartej na wykorzystaniu pola elektromagnetycznego do pomiaru masy. Jest to skomplikowane tylko pozornie: jeżeli tradycyjna waga polega na porównaniu dwóch przedmiotów, tak przy użyciu stałej Plancka „wzorcem” jest ilość energii, jaką potrzeba dla zrównoważenia danego przedmiotu.

Gdy zatem określimy ową – niezmienną bez względu na warunki – ilość energii będziemy posiadać wzorzec, który nie będzie korodował, wchodził w reakcję chemiczne, gubił się i odnajdywał, nie da się przy nim manipulować. – Będzie dostępny wszędzie i w każdej chwili – podkreśla „Gazeta Wyborcza”.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy rok 2019. Jaki był poprzedni dla mnie i mojej firmy? Odpowiem obiektywnie i szczerze. Dobry. Z dumą mogę powiedzieć, że cały czas rośniemy, notujemy zyski, a pracy nie brakuje. Jest to zasługa kilku składowych. Po pierwsze wzrastającej świadomości co do sektora odnawialnych źródeł energii.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.