Premier Theresa May. Brexit w pierwszej kolejności uderzy w polskie firmy transportowe, powodując olbrzymie straty, może upadek firm.
Premier Theresa May. Brexit w pierwszej kolejności uderzy w polskie firmy transportowe, powodując olbrzymie straty, może upadek firm. Fot. 123rf.com
Reklama.
Straty mogą być ogromne, być może nie do odrobienia. Byłaby to niezasłużona i bolesna kara za odniesiony przez polskich przedsiębiorców sukces na rynku międzynarodowych przewozów – tłumaczą w swoim, przekazanym mediom w niedzielę, stanowisku Pracodawcy RP. Pesymistyczny scenariusz zostanie zrealizowany zwłaszcza, jeśli Londyn opuści unię celną. W takim przypadku, niemalże z dnia na dzień przybędzie około 600 tysięcy zgłoszeń celnych.
Kolosalne straty finansowe, upadek firm
Co więcej, może się okazać, że konieczne będzie przejście nowych, dodatkowych procedur: uznawania kwalifikacji zawodowych, praw jazdy, przepisów określających czas pracy czy odpoczynek kierowców.
– Nagła utrata partnerów biznesowych uderzy we wszystkich i może istotnie zaszkodzić zarówno rozwojowi gospodarczemu Wielkiej Brytanii, jak i jej europejskich partnerów, w tym Polaków, którzy obsługują dużą część tej wymiany handlowej – czytamy w oświadczeniu.
– Nie możemy liczyć na to, że „jakoś to będzie” – kwituje organizacja. – Przeciwnie, jak najszybciej należy podjąć aktywne, szybkie i skuteczne działania na rzecz reaktywacji umowy pomiędzy Polską i Wielką Brytanią (…). Koszty ewentualnego zaniechania, to nie tylko utrata pozycji lidera przez polskie firmy, ale kolosalne straty finansowe, utracone miejsca pracy, a nawet upadek polskich przedsiębiorstw – podsumowują Pracodawcy RP.