Burmistrzowie i prezydenci chcą lepiej zarabiać. „To chore i upokarzające, że podwładni zarabiają więcej”

Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic i szef Związku Miast Polskich obiecuje, że projekt podwyżki wynagrodzeń samorządowców trafi na ręce rządu jeszcze w tym roku.
Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic i szef Związku Miast Polskich obiecuje, że projekt podwyżki wynagrodzeń samorządowców trafi na ręce rządu jeszcze w tym roku. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Związek Miast Polskich ma zamiar zabiegać o to, by pensje samorządowców wybranych na najwyższe urzędy – prezydentów, burmistrzów czy wójtów – były wyższe. Organizacja chce przedłożyć rządowi projekt regulacji płac w administracji publicznej, który pozwoli podnieść pensje notabli, gdyż teraz zarabiają oni mniej więcej tyle samo, co w 2000 r. Za to bez nagród i premii, jakie trafiają się „zwykłym” urzędnikom.

Presja płacowa nie ogranicza się do biznesu, można by rzec złośliwie. – To jest chore i upokarzające, że podwładni w naszych urzędach i to nie najwyższego szczebla, zarabiają więcej od prezydenta miasta – cytuje szefa ZMP, prezydenta Gliwic, Zygmunta Frankiewicza Portal Samorządowy. Propozycja zmiany tego stanu rzeczy ma być gotowa jeszcze w tym roku.

– Wiem, że to nie jest popularny temat i wyleje się na nas fala krytyki. Nie jesteśmy tylko od zbierania pochwał za to, co robimy, i uważam, że jest to sprawa konieczna do podjęcia – tłumaczył Frankiewicz. Lepsze wynagrodzenie ma mieć też znaczenie motywacyjne. – Przy dobrych wynikach, wójt, burmistrz czy prezydent powinni mieć przyznawaną przez radę nagrodę – dorzucał.

Projekt ZMP będzie brać pod uwagę zróżnicowanie płac samorządowców – w zależności od sytuacji gospodarczej danego województwa oraz liczby mieszkańców danej jednostki terytorialnej. Tak czy inaczej kwoty będą znacznie wyższe niż obecne: pensje samorządowców nie zmieniły się bowiem od 18 lat, podczas gdy średnia pensja jest o 140 proc. wyższa niż w 2000 r., a pensja minimalna – 200 proc.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Geoblokowaniem nazywane są praktyki polegające na blokowaniu dostępu do stron internetowych lub przekierowywania na strony przewidziane dla danego rynku ze względu na przynależność państwową odwiedzającego. Takie praktyki uznawane są za dyskryminujące...

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.