W tych branżach najłatwiej dostać podwyżkę. W pięć lat można wyciągnąć nawet 8 tys. zł więcej

Podwyżkę najprędzej dostanie... twój szef. Jednak pracownicy poszczególnych branż także nie mogą narzekać.
Podwyżkę najprędzej dostanie... twój szef. Jednak pracownicy poszczególnych branż także nie mogą narzekać. Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
Wraz z Nowym Rokiem miło byłoby dostać również nową, wyższą pensję. Tymczasem w niektórych branżach o podwyżkę łatwiej niż w innych. I wcale nie trzeba być szefem czy menedżerem, by podnieść swoje wynagrodzenie nawet o czterocyfrową kwotę.


Branże z najłatwiejszymi podwyżkami
Szczęściarze, których pensje rosną najszybciej to programiści, eksperci od finansów i księgowości oraz członkowie kadry zarządzającej, jak pisze portal money.pl na podstawie analizy raportów płacowych i danych szacunkowych w 2018 r. przygotowanej przez firmę Antal dla Kodilla.com.

Badania objęły ostatnie pięć lat. Okazało się, że w wymienionych profesjach zarobki potrafiły wzrosnąć nawet o 8 tys. zł. Właśnie o taką kwotę wzrosły w tym czasie średnie pensje dyrektorów czy menedżerów.

W dobrej sytuacji znajdują się także programiści, których pensje od 2014 r. wzrosły średnio o 4 tys. zł. A jest to tendencja wzrostowa, ponieważ absolwentów kierunków IT cały czas brakuje, zaś rynek wciąż jest niezaspokojony.

Księgowi i eksperci finansowi
Duże, czterocyfrowe wzrosty wynagrodzeń otrzymują również specjaliści ds. księgowości i kontrolingu, jak wynika z danych. Jeszcze w 2017 r. starszy księgowy zarabiał średnio 6,5 tys. zł, zaś rok później - już 8 tys. zł. Wyjątkowo wysoką podwyżkę dostali także specjaliści ds. cen transferowych, którzy w 2017 r. zarabiali 9,5 tys. zł, a w 2018 - 11,5 tys. zł.

Skarżyć nie mogą się także inżynierowie i automatycy - według raportu ich średnie pensje w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosły z 8 do 10 tys. zł. Z kolei specjaliści ds. planowania i logistyki otrzymali podwyżki z 7 na nawet 10 tys. zł.

Są również branże z innych sektorów gospodarki, które niebawem mogą liczyć na równie imponujące podwyżki.

–  Zdecydowanie z największym niedoborem kadr boryka się dziś branża handlu i sprzedaży. Ponadto, w Polsce otwiera się mnóstwo zakładów produkcyjnych, np. z branży samochodowej. Jest tam ogrom miejsc pracy, ale inżynierów brakuje – mówi w rozmowie z portalem Urszula Dębniak, senior consultant IT services w Antal.


Jak dostać podwyżkę
Osoby, które nie pracują w tych branżach, a również marzą o podwyżce, mogą zagrozić swojemu szefowi zmianą pracy - to, jak wynika z badań, podobno najlepsza strategia na otrzymanie od obecnego pracodawcy kontroferty.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Polacy wymyślili świetną apkę, która ubierze cię, jak gwiazdę serialu. Atakują nowy, odległy rynek
0 0Krótka ławka trenera Morawieckiego. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
0 0Do kogo trafiają pieniądze z PFN? Detektyw ujawnia sztuczki na "wyprowadzanie środków"
0 0Smartfona powinniśmy używać co najmniej 25 lat. Ten raport jest zatrważający
0 0"Znaleźli lukę w systemie". Atak na rafinerie obnażył słabe punkty ich zabezpieczeń
0 0"Ktoś dobrze wybrał cel". Uderzenie w saudyjską ropę zaboli cały świat, również nas
NAUKA 0 0Polacy szykują inspirowaną glonami rewolucję w medycynie. Właśnie dostali na to 21 mln zł
0 0Rząd chce wiedzieć, gdzie jeździsz i za ile. Dane z Ubera i Bolta przejmą służby