Polacy stworzyli "magiczny proszek". Dzięki niemu będziesz mógł zjeść z podłogi bez obawy przed zarazkami

Dr Anna Ogar i dr Maciej Długosz to twórcy i zarządzający start-upu Insignes Labs. Insignes Labs
Biały, przypominający cukier proszek stworzony przez polski start-up Insignes Labs na pierwszy rzut oka wydaje się niepozorny i niewyróżniający się żadnymi szczególnymi właściwościami. Tymczasem jego „supermoc” może być wykorzystywana w wielu aspektach życia codziennego. Proszek jest bowiem wypełniaczem antymikrobiotycznym, który potrafi zapewnić najskuteczniejszą obecnie ochronę przed blisko 80 szczepami niebezpiecznych zarazków.


Magiczny proszek
Pod tajemniczo brzmiącą nazwą „antymikrobiotyczny” kryje się umiejętność zatrzymania namnażania i rozwoju groźnych dla zdrowia mikroorganizmów, takich jak bakterie i grzyby. Z kolei „wypełniacz” oznacza, że opracowana przez Polaków technologia może zostać dodana do różnego rodzaju produktów, uszlachetniając je w ten sposób i uzupełniając o właściwości, których wcześniej nie miały.


– Nasz produkt chroni różne materiały takie jak tworzywa sztuczne, żywice, farby, powłoki przed rozwojem szkodliwych mikroorganizmów. Zmodyfikowane materiały czy produkty uzyskują właściwości samooczyszczające, nawet jeśli na ich powierzchni zaczną osadzać się bakterie, to ich wzrost zostanie istotnie ograniczony – tłumaczy dr Anna Ogar, pomysłodawczyni technologii IL i CEO Insignes Labs.


Czyste poręcze, klamki i deski sedesowe
Wychodząc poza naukową nomenklaturę - dodatek IL można zastosować w prawie każdej dziedzinie życia, jak chociażby w środkach publicznego transportu. Wielu osobom, poruszającym się komunikacją miejską, najprawdopodobniej nieraz przeszła przez głowę myśl, że na poręczach i siedziskach autobusów muszą znajdować się całe kolonie groźnych bakterii.

I rzeczywiście - te miejsca z rzadka zachowują podstawowe standardy higieny, co potwierdzają badania z London Metropolitan University. Badacze wykryli, że w londyńskich środkach publicznego transportu żyje aż 121 różnych bakterii, w tym kilka naprawdę groźnych antybiotykoopornych drobnoustrojów.


Skoncentrowane zarazki nie atakują nas tylko w autobusie czy tramwaju. Jesteśmy na nie narażeni także we własnych domach, w pracy, supermarkecie czy szpitalu, a nawet podczas korzystania ze smartfona.

– Powierzchnie plastikowe zdominowały nasze otoczenie, jest on wszędzie a nie dodaje się do niego środków grzybobójczych. Dodanie technologii IL do tworzyw sztucznych, z których następnie są produkowane np. siedziska w autobusach, klamki i uchwyty w szpitalach czy nawet deski sedesowe, umożliwia trwałe zapobieganie namnażaniu się niebezpiecznych bakterii i grzybów na ich powierzchni – opowiada dr Ogar.

– Technologię IL można wykorzystać też w materiałach, takich jak farby, powłokach czy żywicach, aby po położeniu takiej powłoki nie było „wykwitów” grzybów. Nasz dodatek można również dodać podczas produkcji rękawic medycznych z lateksu czy nitrylu, dzięki czemu można realnie zmniejszyć ryzyko zakażeń szpitalnych – dodaje.

Z praktycznego i bardziej kolokwialnego punktu widzenia - gdy na podłogę uzupełnioną o proszek IL upadnie nam kanapka, teoretycznie będzie można ją zjeść, bez obawy przed zarazkami. Poza tym dodanie produktu do przedmiotów codziennego użytku, takich jak deska sedesowa czy klamka sprawi, że nie trzeba będzie ich tak często czyścić.

Bezpieczna chemia w rolnictwie
„Magiczny proszek” ma również ogromny potencjał w rolnictwie. Po zdobyciu strategicznego partnera-giganta, jakim jest przedsiębiorstwo Ciech oraz zainteresowania producentów, start-up koncentruje się na tym, by uszlachetniać swoim dodatkiem rośliny. Startup był też jednym z piątki finalistów konkursu Chivas Venture, dla projektów na granicy biznesu i społecznego zaangażowania. Co prawda jury posłało na międzynarodowe finały inny zespół - Syntoil, niemniej Insignes Lab wypadło rewelacyjnie i zaprezentowało się szerokiej publiczności.

– Obecnie dostępne środki ochrony roślin są często niebezpieczne a nawet toksyczne. Pojawiające się u nas alergie lub uczulenia często są spowodowane stosowaniem w rolnictwie pestycydów. Ziarna zbóż są pokrywane substancjami chemicznymi jeszcze przed wysianiem, a następnie rośliny są wielokrotnie opryskiwane w czasie upraw – mówi naukowiec. 

Zaś bez chemii w rolnictwie obyć się nie można - szacuje się, że bez niej straty w rolnictwie sięgałyby rzędu nawet 80 proc. 


– Istnieje więc konieczność opracowania związków, które wzmacniają efekt grzybobójczy, ochronią rośliny przed patogenami, ale w tym czasie będą bezpieczne zarówno dla ludzi, jak i środowiska. Tak działa nasz produkt – przekonuje dr Ogar.

Czy można go kupić w sklepie?
Magiczny proszek, dzięki któremu wiele powierzchni, od podłóg po poręcze i powłoki, zostaje uwolnionych od drobnoustrojów, z pewnością wzbudziłby niemałe zainteresowanie wśród konsumentów, którzy chcieliby zastosować go w użytku domowym. Tym bardziej, że nawet w przypadkowym kontakcie ze skórą produkt nie jest żrący ani niebezpieczny.

Jednak wynalazczyni zdradza, że na obecną chwilę Insignes Labs celuje wyłącznie w przemysł.

– Dla nas ścieżka przez przemysł jest o tyle prostsza, że gdy współpracujemy z dużym producentem tworzyw sztucznych, to granulat może być wykorzystywany do siedzisk, uchwytów, krzeseł, szczoteczek do zębów czy deski w toalecie już na etapie produkcji i tworzony hurtowo. Nie musimy kontaktować się z małymi odbiorcami, którzy potem go tylko przetwarzają. Poza tym o wiele efektywniejsze i tańsze dla konsumenta jest, by dany produkt zabezpieczyć od początku procesu tworzenia, niż później nakładać na gotowy element powłokę – wyjaśnia.

Kokon bezpieczeństwa
Czy jednak zbyt sterylne środowisko nie jest przesadą w drugą stronę? Dr Anna Ogar śmieje się, że przecież nie chodzi o to, by wyłożyć sobie cały dom wszystkimi możliwymi materiałami zawierający wytwarzany przez nich dodatek.

– To niemożliwe, by stworzyć absolutnie sterylne środowisko. Zarazków spodziewamy się głównie w szpitalach i przychodniach – tam zachowujemy szczególną ostrożność. Placówki służby zdrowia nie są jedynymi miejscami, gdzie może dojść do zakażenia. Łatwo dochodzi do niego w takich miejscach jak autobusy, metro, lotniska, galerie handlowe, baseny - wszędzie tam, gdzie występują duże skupiska ludzi – alarmuje.

– 70% zakażeń rozprzestrzenia się poprzez kontakt rąk z przedmiotami codziennego użytku, dlatego zabezpieczanie powierzchni użytkowych naszą technologią istotnie może ograniczyć transfer szkodliwych dla zdrowia mikroorganizmów – kwituje.