Pracuje w prokuraturze, a po godzinach haruje w sklepie. "Gdyby nie to, musiałabym kraść"

Gdyby nie praca w supermarkecie, pani Małgorzata wylądowałaby w ośrodku dla bezdomnych.
Gdyby nie praca w supermarkecie, pani Małgorzata wylądowałaby w ośrodku dla bezdomnych. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Małgorzata Czekała jest urzędniczką w toruńskiej prokuraturze. Zarabia tam ok. 2200 zł na rękę, a po śmierci męża sama utrzymuje syna i pomaga niedomagającej matce. By nie wylądować na bruku, podjęła drugą pracę - po godzinach wykłada towar na półkach w Stokrotce. – Właściwie już zapomniałam, co to wolny weekend – przyznaje.


8 godzin w prokuraturze, 4 w Stokrotce
Pani Małgorzata, której historię opisał portal wp.pl, codziennie przez osiem godzin pracuje nad aktami brutalnych zbrodni. Następnie przebiera się i idzie na cztery godziny do supermarketu Stokrotka, gdzie wykłada towar. Czasem, gdy nie wyrobi się w tygodniu, pracuje w sklepie również w weekendy. Jednak jest wdzięczna, bo gdyby nie druga praca, wylądowałaby w ośrodku dla bezdomnych.

– Zmusiła mnie do tego sytuacja życiowa. Zmarł mój mąż i nie byłam w stanie sama utrzymać rodziny. Poza synem opiekuję się też mamą, która nie jest już w stanie wychodzić z domu – opowiada w rozmowie z portalem.

Zarobki w prokuraturze

W prokuraturze płacą jej ok. 2200 zł na rękę. I tak ma dobrze - 45 proc. osób pracujących w prokuraturze z jej okręgu zarabia taką samą kwotę, tylko że brutto. Średnie wynagrodzenie w jej pracy to 2600 zł brutto.

– To niegodziwe, że ludzie, którzy mają tak wykańczającą psychicznie pracę, a przy tym wielu ma wyższe wykształcenie, zarabiają tak mało. To powinno być upokarzające dla ministra sprawiedliwości, że jego pracownicy muszą dorabiać w sklepach – skarży się pani Małgorzata.


Miała szczęście, bo prokurator okręgowy nie wydaje zbyt chętnie zgód na dodatkowe zatrudnienie - część jej koleżanek, które mają małe dzieci, nie dostało zgody i nie mogło podjąć dodatkowej pracy. – Gdyby mi nie dał zgody, to pozostałoby mi chyba tylko kraść – kwituje.

Urzędnicy już od dawna żądają solidnych podwyżek. Uważają, że pensje są tak niskie, że godzą w godność człowieka. Zamiast pracować w urzędach, uciekają zatem do korporacji, o czym pisaliśmy w INNPoland.pl.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.