Stan wyższej konieczności. Wizz Air przegrał proces z pasażerem, który nasikał w samolocie

Linie lotnicze Wizz Air przegrały proces z pasażerem, który - nie mogąc skorzystać z toalety - nasikał w samolocie.
Linie lotnicze Wizz Air przegrały proces z pasażerem, który - nie mogąc skorzystać z toalety - nasikał w samolocie. Fot. 123rf.com
Batalia w sądzie trwała kilka lat, ale wreszcie doczekała się finału. Tanie linie lotnicze Wizz Air domagały się odszkodowania od pasażera, który – nie mogąc skorzystać z toalety – wysikał się w tylnej części samolotu. Sąd stanął po stronie pasażera.

Do absurdalnego incydentu doszło kilka lat temu, na pokładzie maszyny odbywającej rejs z Budapesztu do holenderskiego Eindhoven. Gdy samolot zaczął podchodzić do lądowania, a toalety zostały zamknięte ze względów bezpieczeństwa, jeden z pasażerów odczuł jednak potrzebę. Tak palącą, że – gdy odmówiono mu otwarcia toalety – załatwił ją z tyłu maszyny, tuż przy kuchni.

Dla przewoźnika taka sytuacja to nie przelewki: linie lotnicze wyceniły swoje straty na równowartość ponad 25 tysięcy złotych: 5778 euro za skażenie jedzenia i napojów oraz niemal 200 euro za sprzątanie i dezynfekcję - podlicza portal fly4free.pl.

Stan wyższej konieczności
O ironio, mimo że pasażer mógł pomyśleć wcześniej (pomyślał, ale „miał nadzieję, że wytrzyma do lotniska”), sąd jednak stanął po jego stronie. Uznano, że działał w stanie wyższej konieczności, a wstrzymywanie moczu mogło się odbić na jego zdrowiu – zatem personel powinien był udostępnić mu toaletę.

To jednak rodzi pytania o kwestie bezpieczeństwa na pokładzie: czy kolejka pasażerów, którym się „przypomniało” przed lądowaniem, jest bezpieczna dla maszyny? Czy należy przedłużyć procedurę lądowania, do chwili, kiedy wszyscy pasażerowie nie załatwią swoich potrzeb? A może lądować mimo to – ale co wówczas z potencjalnymi siniakami, jakich pasażerowie mogą się dorobić w trakcie „twardego” posadzenia maszyny? Tego węgierski sąd nie rozstrzygnął.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy rok 2019. Jaki był poprzedni dla mnie i mojej firmy? Odpowiem obiektywnie i szczerze. Dobry. Z dumą mogę powiedzieć, że cały czas rośniemy, notujemy zyski, a pracy nie brakuje. Jest to zasługa kilku składowych. Po pierwsze wzrastającej świadomości co do sektora odnawialnych źródeł energii.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.