"10 lat doświadczenia, prestiżowa uczelnia". Ci dyrektorzy zarabiają w NBP mniej niż Wojciechowska

Wykształcenie, wiedza, doświadczenie - to najważniejsze kompetencje, jakie muszą mieć chętni na stanowisko menedżera w banku. Fot. Agencja Gazeta
Pensja na poziomie 30, 40 czy 50 tysięcy złotych to norma na stanowisku menedżerskim w NBP – wynika z opublikowanych dziś przez nasz bank centralny informacji. Eksperci podkreślają, że nie ma powodów do nadmiernego niepokoju: to rynkowe stawki, spotykane również w bankach komercyjnych. Jednak zastrzegają też, że istotą problemu jest to, czy osoby z takimi pensjami mają potrzebne na tych stanowiskach kompetencje. Co ważne, widać też dużo różnice między pensjami w różnych departamentach.


Wykształcenie, wiedza, doświadczenie – taka jest triada koniecznych kwalifikacji na stanowisko menedżerskie w bankowości.

Trzeba spełniać kryteria
– Rynek finansowy jest bardzo zróżnicowany: w dużych bankach są bardzo duże zarobki, w mniejszych instytucjach czy firmach, specjalizujących się w jakiejś dziedzinie, mogą one być niższe – mówi nam Dorota Kotarska, ekspertka firmy rekrutacyjnej CTER. – Istotne są jednak nie zarobki, lecz kwalifikacje. By zajmować stanowiska dyrektorskie, tak w bankach komercyjnych, jak w ministerstwie czy NBP, trzeba spełniać pewne istotne kryteria – dodaje.


Rzecz jasna, najprościej snuć analogie na bazie podobnych stanowisk. Akurat między Narodowym Bankiem Polskim, a bankami z sektora komercyjnego, różnice są relatywnie niewielkie: w jednym i w drugim są departamenty zarządzania ryzykiem finansowym, czy emisyjno-skarbowe. I dyrektorzy na ich czele.

Standard w branży to wykształcenie ekonomiczne, z reguły zdobyte na którejś z renomowanych uczelni, choćby warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej. Aczkolwiek – i to jest zresztą argument nie do pominięcia w przypadku dyskusji o NBP – eksperci wskazują, że w branży dałoby się znaleźć osoby, dla których studia ekonomiczne były uzupełnieniem wcześniejszej nauki.

Filozofowie są najlepszymi przedsiębiorcami
– Mawia się, że najlepszymi przedsiębiorcami są filozofowie. Wykształcenie kierunkowe i, co za tym idzie, wiedza to jednak podstawy, nawet jeśli są one uzupełnieniem jakiegoś wcześniej uzyskanego wykształcenia – wskazuje Dorota Kotarska.
Ukończenie studiów nie wystarcza, by zostać dyrektorem. Z moich doświadczeń wynika, że potrzeba około 8 do 10 lat pracy na rynku finansowym, by móc myśleć o stanowiskach dyrektorskich – uzupełnia ekspertka. – Wiele może zależeć od konkretnego stanowiska czy specjalizacji, ale tego etapu nie da się ominąć – dodaje.


Sucha znajomość informacji to nie wszystko. – Poza tym stanowisko dyrektorskie to nie tylko kwestia wiedzy, ale też umiejętności zarządzania – zespołem ludzkim oraz procesami – kwituje Kotarska. W zależności od poszczególnych specjalizacji czy charakteru zespołów, zdobywa się tu doświadczenie, kierując najpierw kilku-, a potem kilkunasto- i kilkudziesięcioosobowymi zespołami, z czasem coraz bardziej złożonymi wewnętrznie.

– Zatem zarobki rzędu 30-40 tysięcy złotych mogą być całkowicie uzasadnione, o ile zarabiający je ludzie posiadają pewien zakres kompetencji – podsumowuje nasza rozmówczyni.

Kompetencje Martyny Wojciechowskiej
Po przejrzeniu listy zarobków w NBP w oczy rzucają niskie w porównaniu do Martyny Wojciechowskiej wynagrodzenia dyrektorów takich działów jak Departament Ryzyka Operacyjnego i Zgodności (28 446 zł), Departament Zarządzania Ryzykiem Finansowym (28 602 zł), Departament Rozliczeń Gospodarki Własnej (33 172 zł), Departament Badań Ekonomicznych (33 692 zł) czy Departamentu Emisyjno-Skarbcowego (33 764 zł). Wojciechowska dostaje 49 563 zł jako dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji.

Przypomnijmy, że Wojciechowska ukończyła filologię rosyjsko – ukraińską na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu i podyplomowe dziennikarstwo. Jak pisał serwis oko.press, poza pracą dla PiS i byciem radną zajmowała się też promowaniem jazzu.

Za poprzednich rządów PiS, była asystentką Sławomira Skrzypka, wtedy szefa rady nadzorczej Telewizji Polskiej. W 2007 został prezesem NBP, przeszła do banku razem z nim. Po jego śmierci w katastrofie smoleńskiej pracowała jako starszy specjalista w Departamencie Zagranicznym oraz starszy i główny specjalista w Departamencie Edukacji i Wydawnictw NBP. Kariera Wojciechowskiej nabrała rozpędu, gdy prezesem NBP został Adam Glapiński (2016 rok).

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy rok 2019. Jaki był poprzedni dla mnie i mojej firmy? Odpowiem obiektywnie i szczerze. Dobry. Z dumą mogę powiedzieć, że cały czas rośniemy, notujemy zyski, a pracy nie brakuje. Jest to zasługa kilku składowych. Po pierwsze wzrastającej świadomości co do sektora odnawialnych źródeł energii.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.