Człowiek PiS-u w Radzie Polityki Pieniężnej odleciał. Chce, żeby złoty stał się walutą Unii Europejskiej

Członek RPP zaproponował, by kraje Unii Europejskiej przyjęły polskiego złotego jako unijną walutę.
Członek RPP zaproponował, by kraje Unii Europejskiej przyjęły polskiego złotego jako unijną walutę. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta
Członek Rady Polityki Pieniężnej prof. Eryk Łon w wywiadzie dla portalu naszdziennik.pl stwierdził, że Polska nigdy nie powinna rezygnować z własnej waluty na rzecz euro, że bronić trzeba jej ze wszystkich sił. Zaproponował wręcz, by cała Unia Europejska zrezygnowała z własnych systemów pieniężnych i przyjęła jako walutę unijną polskiego złotego.


Obrona złotego
Eryk Łon, zapytany przez katolicko-narodowy portal o to, kiedy Polska będzie musiała zrezygnować z własnej waluty, odparł, że najlepiej, by nigdy.

– Ze wszystkich sił trzeba bronić złotego. Jest on atrybutem naszej suwerenności. We współczesnym świecie opanowanym przez korporacje nasza Ojczyzna musi się rozwijać, musi trwać. Żeby było to możliwe, należy bronić złotego. Do jego obrony wzywam każdą Polkę i każdego Polaka, gdziekolwiek się znajdują – wyjaśnił.

Jego zdaniem zalet z zachowania własnej waluty jest wiele. Przede wszystkim zachowanie złotego daje „możliwość kontroli nad emisją pieniądza” oraz „wielką elastyczność działania”. Trzeba zatem przekonać większość ekonomistów, polityków i dziennikarzy, którzy twierdzą, że Polska powinna przyjąć euro, by zmienili zdanie.

Polski jako wspólna waluta
– Nie bardzo dostrzegam potrzebę dopuszczenia możliwości likwidacji waluty narodowej. Przecież nawet jeżeli mówi się o obowiązku stworzenia w Europie wspólnej waluty, to przecież tą wspólną walutą może być złoty. Życzliwie więc radzę naszym kolegom z banków centralnych krajów strefy euro, aby zlikwidowali euro i zastąpili je złotym, a następnie dobrowolnie i z radością zgodzili się na to, żeby strefą złotego kierował Narodowy Bank Polski z siedzibą w Warszawie – proponuje Łon.


Obecny rząd nie jest wielkim zwolennikiem wprowadzenia euro do Polski. Zapytany o tę ewentualność Jarosław Kaczyński odpowiedział, że euro weszłoby do Polski dopiero, gdy osiągnie ona poziom zamożności Niemiec, a więc za 75 lat.

Niechęć do Polski w strefie euro wyraził również stosunek wiceministra rządu Morawieckiego, Jarosława Sellina, do głośnej ostatnio afery zarobkowej w Narodowym Banku Polskim. Oburzenie zatrudnianiem osób o nieodpowiednich kwalifikacjach na wysoko płatnych posadach polityk określił jako… intrygę, mającą zmusić Polskę do przyjęcia unijnej waluty.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Polacy wymyślili świetną apkę, która ubierze cię, jak gwiazdę serialu. Atakują nowy, odległy rynek
0 0Krótka ławka trenera Morawieckiego. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
0 0Do kogo trafiają pieniądze z PFN? Detektyw ujawnia sztuczki na "wyprowadzanie środków"
0 0Smartfona powinniśmy używać co najmniej 25 lat. Ten raport jest zatrważający
0 0"Znaleźli lukę w systemie". Atak na rafinerie obnażył słabe punkty ich zabezpieczeń
0 0"Ktoś dobrze wybrał cel". Uderzenie w saudyjską ropę zaboli cały świat, również nas
NAUKA 0 0Polacy szykują inspirowaną glonami rewolucję w medycynie. Właśnie dostali na to 21 mln zł
0 0Rząd chce wiedzieć, gdzie jeździsz i za ile. Dane z Ubera i Bolta przejmą służby