Koniec afery Amber Gold. Sąd właśnie ogłosił wyrok w sprawie twórców parabanku

Marcin P. i jego małżonka nie usłyszeli wyroku sądu w swojej sprawie, ponieważ nie pojawili się w sądzie na jego odczytanie.
Marcin P. i jego małżonka nie usłyszeli wyroku sądu w swojej sprawie, ponieważ nie pojawili się w sądzie na jego odczytanie. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Sąd w Gdańsku uznał twórców Amber Gold, Marcina i Katarzynę P., za winnych oszustwa wprowadzenia w błąd klientów i prowadzenia działalności parabankowej bez pozwolenia. Oskarżeni nie pojawili się w sądzie na odczytanie wyroku.


Winni oszustwa
Marcin P. i jego żona Katarzyna P. zostali uznani winnymi oszustwa, jak podaje PAP. Orzekająca sędzina Lidia Jedynak powiedziała, że małżeństwo „prowadziło piramidę finansową”, przez co doprowadziło ponad 18 tys. osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na łączną szkodę 851 mln zł.

Oskarżeni nie pojawili się w sądzie na odczytanie wyroku. Nie przyznawali się również do winy i wnioskowali o uniewinnienie. Ich obrońca podczas mowy końcowej zapewniał, że Amber Gold wywiązałaby się z wszystkich należności, gdyby nie "medialna nagonka".

Na razie nie wiadomo, jaką karą poniosą małżonkowie. Prokuratura domaga się dla nich po 25 lat więzienia.

Afera Amber Gold
Amber Gold powstała w 2009 roku. Firma miała inwestować w złoto, którego oprocentowanie wynosiło nawet 16,5 proc. w skali roku. W rzeczywistości jednak firma złota nie kupowała, a jej działalność opierała się na kolejnych wpłatach od oszukanych klientów.


W 2012 roku firma ogłosiła likwidację. Tysiące osób, które uwierzyły w realność inwestycji, nie otrzymały pieniędzy.

Śledztwo dotyczące Amber Gold rozpoczęło się w 2009 r. od zawiadomienia prokuratury przez Komisję Nadzoru Finansowego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. KNF miała podstawy sądzić, że firma nie lokuje środków swoich klientów w złoto.

Amber Gold w sądzie

Ostatecznie sprawa parabanku wylądowała w sądzie, zaś główny proces sądowy ruszył w marcu roku 2016. W sumie Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o 10. Akt oskarżenia liczył ponad 9 tys. stron, a w trakcie trzech lat postępowania przesłuchano ponad 700 świadków.

W styczniu tego roku Sąd Okręgowy w Gdańsku uniewinnił w procesie odwoławczym Marcina P. w sprawie opóźnień w 2012 r. we wpłatach zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych z tytułu wypłacanych w firmie wynagrodzeń. Wcześniej mężczyzna został uniewinniony od innego zarzutu, kiedy oskarżono go o zwlekanie z podobnymi płatnościami w latach 2010-2011.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Wciąż dość powszechnym jest przeświadczenie o tym, że multitasking przynosi korzyści, szczególnie w zakresie naszej produktywności. Jak natomiast wskazują autorzy książki "Umysł Lidera" jest to przeświadczenie błędne.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Za oknem męczą nas mordercze upały, a w Vertigo Green Energy próbujemy po raz kolejny dopasować naszą strategię do zastanych warunków prawnych, które zmieniają się jak w kalejdoskopie.

Marta KarpińskaMarta Karpińska

Spółka Good Safe otrzymała milion złotych od Funduszu SPINAKER alfa finansującego projekt, którego istotą jest możliwość cyfrowego zapisu postanowień różnego rodzaju dokumentów.