Z tego premierowi będzie się trudno wytłumaczyć. Ujawniono nowe fakty o działkach Morawieckich

Zagospodarowanie działki Morawieckich może być łatwiejsze, niż tłumaczą.
Zagospodarowanie działki Morawieckich może być łatwiejsze, niż tłumaczą. Fot. Robert Wozniak / Agencja Gazeta
Według "Gazety Wyborczej", Morawieccy mijają się z prawdą komentując sprawę działki kupionej od Kościoła. Dziennikarze ujawniają kolejne informacje, odnosząc się tym samym do najnowszych oświadczeń Iwony i Mateusza Morawieckich.


Według żony premiera działki nie da się zagospodarować
Iwona Morawiecka twierdzi, że działka kupiona za okazjonalną cenę od Kościoła jest trudna do zagospodarowania – przypomina "Gazeta Wyborcza". Zdaniem żony premiera z jednej strony przeszkodę stanowi pobliska stacja, a z drugiej planowany gazociąg.


W oświadczeniu Iwona Morawiecka tłumaczy, że działka to ziemia rolna. Dodatkowo znajduje się na niej ważny element infrastruktury lotniczej, czyli stacja radiolokacyjna. Ten element ma utrudniać jakiekolwiek inwestycje. Te słowa potwierdza premier.

Ale na tym nie koniec, ponieważ pod ziemią ma popłynąć gaz. Jak komentuje Iwona Morawiecka, planowany gazociąg wiąże się z wyłączeniem pewnego pasa terenu.

A jednak kilka inwestycji może na niej powstać
"Gazeta Wyborcza" wciela się w pogromcę mitów i udowadnia, że jest zgoła inaczej. Dziennikarz Mateusz Kokoszkiewicz w swoim artykule obala tym samym obie teorie snute przez Morawieckich.

Po pierwsze, wskazuje on, że stacja radiolokacyjna już nie istnieje. Potwierdza to pismo Urzędu Lotnictwa Cywilnego skierowane do Urzędu Miejskiego Wrocławia. Urządzenie zostało wykreślone z rejestru lotniczych urządzeń naziemnych prowadzonego przez prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego.


Jedyne ograniczenie to wysokość budynków, które mogą stanąć na terenie. Plan zagospodarowania działki zakłada, że mogą tam powstawać budynki wyższe niż 30 m, jednak musi to zostać uprzednio uzgodnione. Nie ustala on bowiem maksymalnej wysokości.

Po drugie, wspomniany przez Morawiecką gazociąg istniał już w momencie uchwalenia planu. Ogranicza tylko odległość inwestycji, które muszą być oddalone o więcej niż 35 m. Natomiast po uzgodnieniach teren może być wykorzystany pod budowle, jak parking lub obiekt sportowy.


Ksiądz Sławomir Żarski sprzedał działkę Morawieckim
Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, działkę Morawieccy nabyli w bardzo atrakcyjnej cenie w 2002 roku. Zapłacili za nią 700 tys. zł.

Okazyjnie sprzedał im je ksiądz Sławomir Żarski. To cichy generał Wojska Polskiego i idol części prawicy. Odprawiał pogrzeby ofiar katastrofy smoleńskiej, obraził prezydenta Komorowskiego, był zaufanym człowiekiem Antoniego Macierewicza.

Na karierze ks. Żarskiego najmocniej zaważyło jego kazanie, jakie wygłosił w Święto Niepodległości w 2010 roku. W obecności władz państwowych przejechał się po nich, zarzucając im brak patriotyzmu i wiele innych grzechów. Mówił m.in. o tym, że zamiast patriotyzmu głównym stwierdzeniem III RP było sformułowanie, że "aby zostać bogaczem, to pierwszy milion trzeba ukraść". Prezydent Bronisław Komorowski skomentował na szybko to kazanie, twierdząc, że jest zawiedziony i zaskoczony.

Morawieccy o publikacjach Wyborczej
Morawieccy po artykule Gazety Wyborczej komentowali sprawę kilka razy. Premier skrytykował dziennik, w którym opisano sprawę zakupu działki przez niego i jego żonę. Podkreślił, że nie ma "nic do ukrycia" i zdobył się na kąśliwą uwagę pod adresem dziennika.

Zasłaniał się także rozdzielnością majątkową. – Nie chciałem się w te sprawy włączać, ponieważ wymagają kontaktów i rozmów z kontrahentami. Po kilku latach zdecydowaliśmy, że w ramach rozdzielności majątkowej wszystkie te działki, które podlegają działalności gospodarczej, przejmie moja małżonka – mówił.

Majątek Iwony i Mateusza Morawieckich
Działka kupiona od Kościoła nie jest jedyną inwestycją Morawieckich. Małżeństwo już wcześniej kupowało mieszkania i lokale handlowe.