
Widok fontanny tryskającej woda w upalne dni sprawia, że wielu z chęcią zanurzyłoby w niej głowę. Jednak tę głowę można stracić po zobaczeniu ceny, jaką przyjdzie zapłacić za kąpiel w miejskim źródełku. Kilku turystów zapłaciło za taką przyjemność po 450 euro na głowę.
REKLAMA
Do sytuacji doszło w Rzymie w niedzielę – podaje tvn 24. W stolicy Włoch straż miejsca restrykcyjnie podchodzi do nowych przepisów zabraniających m.in. kąpieli w fontannach. Tam uchodzi to za akt wandalizmu i brak szacunku dla zabytków.
Jednym z ukaranych był Ukrainiec, który wszedł do fontanny Barcaccia na Placu Hiszpańskim – informowały włoskie media. Do kolejnych fontann przy monumentalnym Ołtarzu Ojczyzny na Placu Weneckim wchodzili Niemcy, Brytyjczycy, Francuzi i Hindusi. W sumie ukarano osiem osób.
Zbieranie muszelek to przestępstwo
Turyści we Włoszech nie mają łatwego życia. Nie tylko nie mogą wchodzić do fontann, ale też zbierać pamiątek.
Turyści we Włoszech nie mają łatwego życia. Nie tylko nie mogą wchodzić do fontann, ale też zbierać pamiątek.
Jak pisaliśmy w INNPoland zbieranie muszelek na plażach Sardynii to kradzież. Funkcjonariusze w ciągu kilku tygodni znaleźli u turystów 280 kg skarbów natury.
Działająca tam staż ochrony środowiska we współpracy ze służbami lotniskowymi odtransportowała na plaże siedem skrzyń z pamiątkami.
Turyści-wandale przynoszą straty hotelom
Po majówce pisaliśmy w INNPoland o niesfornych turystach. Okazuje się, że zła pogoda w majówkę zachęcała wczasowiczów do wandalizmu. Jeden z właścicieli po wyjeździe turystów nie rozpoznał zdemolowanego pokoju.
Po majówce pisaliśmy w INNPoland o niesfornych turystach. Okazuje się, że zła pogoda w majówkę zachęcała wczasowiczów do wandalizmu. Jeden z właścicieli po wyjeździe turystów nie rozpoznał zdemolowanego pokoju.
