
NIK zbadała wszystkie odprawy i świadczenia wypłacane zwalnianym osobom na kierowniczych stanowiskach w spółkach Skarbu Państwa w latach 2011-2017. Najwyższa łączna odprawa wynosiła 4 mln zł.
REKLAMA
Raport NIK pokazuje gigantyczną skalę niegospodarności i nieuzasadnionego szastania olbrzymimi kwotami spółek skarbu państwa. O sprawie pierwsza napisała Wyborcza. Kontrola objęła strategiczne spółki, takie jak KGHM, Orlen, Tauron, PKP, LOT, TVP czy PZU i PKO Bank Polski. W opinii NIK odprawy nie miały ekonomicznego uzasadnienia.
W badanym okresie pracę w kontrolowanych spółkach straciło w sumie 1295 dyrektorów i członków zarządu. Najwięcej z nich (568) zostało zwolnionych po objęciu władzy przez PiS w latach 2015-17.
Brak konkretnych nazwisk
Raport NIK nie zawiera konkretnych nazw spółek i nazwisk jej pracowników, ponieważ kontrolowane przedsiębiorstwa uznały, że informacje dotyczące wynagrodzeń i odpraw są objęte klauzulą poufności firmy.
Raport NIK nie zawiera konkretnych nazw spółek i nazwisk jej pracowników, ponieważ kontrolowane przedsiębiorstwa uznały, że informacje dotyczące wynagrodzeń i odpraw są objęte klauzulą poufności firmy.
To minister energii Krzysztof Tchórzewski miał zażądać od państwowych koncernów informacji o tym, jak rozwiązano kwestię premii dla najważniejszych menedżerów, o czym pisaliśmy w marcu. Pytanie skierował wtedy do rad nadzorczych.
Kto będzie prezesem NIK?
Wygląda na to, że niedawno wybrany szef resortu finansów nie zagrzeje zbyt długo miejsca w gmachu przy Świętokrzyskiej. Obecny minister finansów Marian Banaś ma dziś największe szanse na objęcie tego stanowiska po upłynięciu kadencji obecnego szefa Krzysztofa Kwiatkowskiego.
Wygląda na to, że niedawno wybrany szef resortu finansów nie zagrzeje zbyt długo miejsca w gmachu przy Świętokrzyskiej. Obecny minister finansów Marian Banaś ma dziś największe szanse na objęcie tego stanowiska po upłynięciu kadencji obecnego szefa Krzysztofa Kwiatkowskiego.
