Masowe kontrole ZUS-u w Polsce. Wyjaśniamy, co grozi "chorym" na zwolnieniu

ZUS ostro wziął się za symulantów i wyłudzających zasiłki chorobowe. Poza kontrolerami ZUS osobę na zwolnieniu może też sprawdzić pracownik firmy, w której jest zatrudniona.
ZUS ostro wziął się za symulantów i wyłudzających zasiłki chorobowe. Poza kontrolerami ZUS osobę na zwolnieniu może też sprawdzić pracownik firmy, w której jest zatrudniona. Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Wielkie wzmożenie w ZUS-ie – tylko na samym Podkarpaciu kontrolerzy zakwestionowali zwolnienia lekarskie na 900 tys. zł. Branie zwolnienia w celach urlopowych może mieć poważne konsekwencje. Co mogą zrobić kontrolerzy i do czego mają prawo?


Rzecznik ZUS poinformował, że przez pierwsze 6 miesięcy tego roku urzędnicy przeprowadzili w regionie Podkarpacia prawie 5 tys. kontroli. W efekcie 433 osoby straciły zasiłki chorobowe na łączną kwotę 602,5 tys. zł, a kolejne 721 osób zostało uznanych za zdolnych do pracy. Im cofnięto zasiłki chorobowe na prawie 290 tys. zł.


– Zgodnie z ustawowymi uprawnieniami, Zakład Ubezpieczeń Społecznych prowadzi kontrole zarówno pod kątem prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy, jak i prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich. W pierwszym przypadku lekarze orzecznicy ZUS weryfikują w trakcie badania czy osoba na zwolnieniu lekarskim nadal jest chora i niezbędna jest kontynuacja zwolnienia, czy też należy zwolnienie skrócić. Jeżeli uznają daną osobę za zdrową, skracają okres obowiązywania zwolnienia – w takim przypadku dzień badania przez lekarza orzecznika jest ostatnim dniem niezdolności – informuje INNPoland.pl Wojciech Dyląg, rzecznik ZUS na Podkarpaciu.
To województwo nie jest jedynym miejscem, gdzie ZUS zaczął działać ostrzej. Podobnie jest np. na Dolnym Śląsku. Tam do kasy Zakładu wróciło prawie 1,3 mln zł. Z danych ZUS wynika, że w całej Polsce w pierwszym półroczu 2019 r. zakwestionowano już świadczenia chorobowe na kwotę blisko dwukrotnie wyższą niż w 2017 r. - czyli ponad 104,2 mln zł. Łącznie przeprowadzono 324 tysiące kontroli osób na zwolnieniach.

Skąd taka skuteczność ZUS?
Urzędnicy przyznają, że to efekt cyfryzacji. Po wprowadzeniu systemu e-ZLA zwolnienia, nawet te krótkotrwałe, są od razu widoczne dla urzędników. Efektem są kontrole tych, które mogą budzić wątpliwości. Chodzi na przykład o sytuacje, gdy pacjent dostaje różne zwolnienia od różnych lekarzy.


Kontrolowani są także pacjenci tych medyków, którzy wystawiają duże ilości zwolnień. Urzędnicy bardziej szczegółowo przyglądają się też tym osobom, które już kiedyś musiały zwrócić zasiłek chorobowy, bo korzystały z niego bezprawnie. Ostatnią grupą są pacjenci typowani do kontroli losowo.

– Do przeprowadzania kontroli wykorzystywania zwolnień uprawniony jest zarówno ZUS jak i płatnicy (pracodawcy), którzy zgłaszają do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych. Kontrola taka polega na sprawdzeniu, czy chory przebywający na zwolnieniu, wykorzystuje to zwolnienie zgodnie z jego przeznaczeniem – czy nie pracuje zawodowo i nie wykonuje innych prac, które mogłyby wydłużyć powrót do zdrowia – mówi nam Wojciech Dyląg.

Zauważmy, że prawo do kontroli ma też pracodawca, który zatrudnia powyżej 20 osób. U pracownika na zwolnieniu może się więc pojawić upoważniony przedstawiciel firmy, który ma prawo sprawdzić, czy chory faktycznie się kuruje.
Dyląg dodaje, że zasiłek chorobowy nie przysługuje za cały okres objęty zwolnieniem lekarskim, w czasie którego zostało stwierdzone wykonywanie przez pracownika pracy zarobkowej lub wykorzystywanie tego zwolnienia niezgodnie z jego celem.

– Zatem, jeżeli osoba korzysta ze zwolnienia niezgodnie z jego przeznaczeniem Zakład wstrzymuje wypłatę świadczenia, a jeżeli zostało już wypłacone, nakazuje jego zwrot – mówi nam rzecznik.

Co robią Polacy na zwolnieniu lekarskim?
Oczywiście większość po prostu się kuruje, ale trafiają się rodzynki. Najbardziej bezczelny oszust pobierał zasiłek na chorą nogę, a w tym czasie chodził po górach, jeździł na motocyklu, a nawet ujeżdżał mechanicznego byka. W innym przypadku, pracownik zatrudniony w firmie zajmującej się pielęgnacją ogrodów otrzymał zwolnienie lekarskie z zaleceniami "chory może chodzić".

– Pracodawca podejrzewając, że pracownik w czasie zwolnienia lekarskiego wykonuje pracę w ramach swojej działalności o tym samym profilu przez kilka dni śledził pracownika i nagrał kamerą jak „chory” wykonuje pracę w czasie orzeczonej niezdolności do pracy – mówi Agata Muchowska, rzecznik prasowy ZUS województwa lubuskiego.

Wśród najnowszych przypadków urzędnicy wspominają pana, który będąc na zwolnieniu pobiegł w maratonie. Niestety dla siebie lista uczestników biegu była publicznie dostępna. Inny - zawodowy kierowca - był na zwolnieniu w jednej firmie, pracował jednak w drugiej i na bieżąco wrzucał do mediów społecznościowych zdjęcia z miejsc, które odwiedzał.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Zrobił aplikację, bo chciał pomóc mamie. Okazała się takim hitem, że rzucił pracę i założył firmę
DZIEJE SIĘ 0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
DZIEJE SIĘ 0 0Przepis PiS-u na bezkarność. Człowiek partii na czele najważniejszego organu kontroli w państwie
BIZNES 0 0Para Polaków zrobiła biznes... na psich głowach. Sprzedają swoje rzeźby na całym świecie
0 0Stoją w kolejkach, kupują buty i sprzedają je drożej. Na parze zarabiają nawet 5 tys. zł