Branża kręciła nosem na jego pomysł. A on wymyślił, jak w XXI wieku kupić auto w kwadrans

Łukasz Domański, współtwórca i prezes Carsmile i Marcin Szulc, dyrektor handlowy i rozwoju biznesu Cofidis w Polsce.
Łukasz Domański, współtwórca i prezes Carsmile i Marcin Szulc, dyrektor handlowy i rozwoju biznesu Cofidis w Polsce. mat. pras.
Nie mogli uwierzyć, że na ich produkt nie ma chętnych – branża okazała się konserwatywna i przeciwna innowacjom. Ale udało im się znaleźć partnera, tyle że zagranicznego i już dziś dzięki nim auto można wyleasingować przez internet, w ciągu kilkunastu minut.


Wiesz, jak wziąć samochód w leasing? Zadanie nie jest proste. Standardowy proces obsługi klienta polega na złożeniu papierowego wniosku u przedstawiciela firmy leasingowej współpracującej z salonem samochodowym. Wniosek jest następnie skanowany i wysyłany do centrali firmy leasingowej.


W kolejnym kroku analityk bada zdolność kredytową wnioskodawcy – analizuje załączone do wniosku dokumenty księgowe i wyciągi z rachunków, sprawdza historię klienta w bazach dłużników, a następnie wydaje decyzję „tak” lub „nie”. W przypadku decyzji pozytywnej, przygotowywana jest umowa, którą wnioskodawca otrzymuje w formie papierowej w salonie samochodowym i podpisuje.


Jeśli uznamy, że może warto byłoby wziąć model w innym kolorze albo jednak z napędem na cztery koła, to jeszcze raz trzeba było przechodzić całą ścieżkę.

– A w ramach naszego rozwiązania to wszystko odbywa się szybko i online – mówi w rozmowie z INNPoland.pl Łukasz Domański, współtwórca i prezes Carsmile.

To internetowa platforma, za pośrednictwem której można wynająć lub wyleasingować samochód dowolnej marki.

Branża nie chciała kupić tego pomysłu
– Stworzyliśmy mechanizm umożliwiający uzyskanie finansowania na samochód całkowicie online, bez wychodzenia z domu i bez dostarczania papierowych dokumentów. Pierwszy e-leasing – mówi Domański.

Opowiada, że zbudowana platforma umożliwia leasing i najem samochodów, przede wszystkim klientom z sektora mikroprzedsiębiorstw i małych firm. Ale już na samym początku twórcy Carsmile natrafili na poważną przeszkodę – jako spółka technologiczna potrzebowali partnerów z branży leasingowej, a ci kręcili nosem na zbyt nowoczesne rozwiązanie.


– Od początku byliśmy w stanie zdalnie przeprowadzić scoring klienta i zawrzeć z nim umowę niemal całkowicie online. W momencie, gdy uruchomiliśmy platformę, zaczęliśmy szukać partnera finansowego, z którym moglibyśmy stworzyć wspólne przedsięwzięcie. Założenie było takie, że Carsmile dostarczy technologię, a partner finansowanie, na bazie którego stworzymy usługę e-leasingu – mówi nam Łukasz Domański.
– Większość firm leasingowych dała nam jednak odczuć, że nie jest specjalnie za tym, żeby tego typu rozwiązanie w Polsce wprowadzić. Mieliśmy gotową technologię, a nie mogliśmy w praktyce z niej korzystać. Moim zdaniem wynikało to z tego, że branża leasingowa ma za sobą okres bardzo silnego, naturalnego wzrostu, przez co skłonność do poprawiania obsługi klienta i sięgania po nowe aplikacje jest niewielka – opowiada szef Carsmile.

Mówi o tym, że był wręcz rozczarowany faktem, że nikt nie chce wdrożyć technologii, która obniża koszty, eliminuje błędy typowo ludzkie i zwiększa zadowolenie klienta. Wybawieniem okazała się francuska grupa finansowa Cofidis. Obie firmy w ciągu 3 miesięcy od pierwszego spotkania rozpoczęły pełną współpracę. Założenie jest takie, że Carsmile dostarcza technologię i samochody, zaś Cofidis finansuje leasing i wynajem.

– Pracujemy także nad integracją systemową z dealerami, podobnie, jak połączyliśmy nasze systemy z Cofidis. Stanowiłoby to precedens na rynku motoryzacyjnym, który działa obecnie w modelu „offline”, tj. poprzez kosztowną sieć salonów. Auta widoczne u nas na stronie są albo dostępne od ręki, albo możliwe do zamówienia. Mamy łącznie ok. 30 marek, a liczba dostępnych modeli i konfiguracji przekracza 500 – mówi nam Łukasz Domański.

Dodaje, że część aut jest dostępna praktycznie od ręki, na część trzeba poczekać – ale to akurat normalne.

– W przypadku Toyoty, Nissana czy Forda auta są dostarczane szybko, bo polityka importerów tych marek zakłada utrzymywanie dużej liczby modeli na placach dilerskich. Ale na większość aut trzeba czekać ok. 3 miesięcy, zaś w przypadku takich marek jak Kia czy Mazda (a nawet wybrane modele Skody), czas oczekiwania może sięgnąć pół roku. Więc jeśli zamówimy indywidualnie skonfigurowane auto, trzeba liczyć się z koniecznością oczekiwania. Oferujemy jednak wtedy tzw. samochód przedkontraktowy, z którego można korzystać do czasu odbioru tego docelowego – mówi nam Domański. Tyle samo czekalibyśmy kupując auto bezpośrednio u dealera.

Szef Carsmile dodaje też, że w przypadku wielu marek ceny aut są bardzo atrakcyjne – bo platforma jest w stanie wynegocjować większe rabaty przy zakupie, niż indywidualni klienci. Takie modele mają na platformie najwyższe ratingi, czyli wskaźniki obrazujące stosunek ceny do jakości. A niewykluczone, że auta w przyszłym roku zdrożeją, bo wchodzą w życie nowe normy dotyczące emisji CO2. Wiele modeli może być niedostępnych, bo już dziś znikają z cenników auta, które będą miały problemy z udowodnieniem niskiego zużycia paliwa.

Jak działa e-leasing?
Wniosek składa się internetowo. Inteligentny algorytm weryfikuje tożsamość użytkownika, analizuje zawarte we wniosku dane finansowe oraz automatycznie odpytuje bazy dłużników. Następnie wydaje wstępną decyzję kredytową. Gdy jest ona pozytywna, w panelu klienta udostępniana jest umowa leasingowa, z którą na spokojnie można się zapoznać. Technologia jest tak opracowana, aby umowę można było podpisać SMS-em. To w chwili obecnej jest niemożliwe, bo polskie prawo wymaga, by umowa leasingu była podpisana tradycyjnie, "na papierze".

Pomysł na wdrożenie w Polsce technologii LeaseTech idealnie wpisał się w strategię polskiego oddziału francuskiego Cofidis. Spółka należy do wielkiej grupy Credit Mutuel, obsługującej na świecie ponad 30 milionów klientów.

– Wchodzimy na polski rynek leasingu z ofertą finansowania online. Wspólnie z Carsmile chcemy wypełnić lukę technologiczną oraz dostosować usługę leasingu do wymagań nowoczesnych i mobilnych użytkowników. Oczekują oni natychmiastowej decyzji i możliwość załatwienia wszystkich formalności kilkoma kliknięciami. E-leasing jest odpowiedzią na ich potrzeby – mówi nam Marcin Szulc, dyrektor handlowy i rozwoju biznesu Cofidis w Polsce. Współpraca Carsmile z Cofidis dotyczy wyłącznie stworzenia leasingu online. Francuski podmiot nie jest zaangażowany kapitałowo w polską firmę Carsmile.
Szulc i Domański zwracają uwagę na dodatkową korzyść z wdrożenia e-leasingu w Polsce. Jest nią odwrócenie czynności związanych z zakupem samochodu, a w efekcie skrócenie czasu, jaki trzeba na to przeznaczyć. Według badań Deloitte, wybór wymarzonego auta zajmuje średnio 80 dni. Dopiero po tym czasie nabywca składa wniosek o finansowanie. Jeżeli okaże się, że nie ma wystarczającej zdolności kredytowej, aby kupić wymarzone auto, musi rozpocząć poszukiwania od nowa.

Ma być prościej i szybciej
– Mając do dyspozycji wniosek online, który można potraktować jako swego rodzaju kalkulator leasingowy, możemy najpierw sprawdzić na jakie auto nas stać, a dopiero później szukać wymarzonego auta, już w założonym budżecie – wspólnie podkreślają współtwórcy e-leasingu.

Korzyścią jest też możliwość elektronicznego zamówienia auta, jaką dają platformy online. Według badań Carsmile, czas potrzebny na wybór odpowiedniego auta w smartfonie oraz przejście wszelkich formalności, można skrócić średnio do niespełna 9 dni.

– Specjalizujemy się w finansowaniu pojazdów. Do tej pory koncentrowaliśmy się na kredytach i pożyczkach na zakup samochodów, głównie używanych. Teraz wchodzimy w nowy obszar, jakim jest leasing. Zważywszy na DNA naszej grupy, czyli sprzedaż przez telefon czy internet, niebudowanie kosztownych sieci sprzedaży, ale stawianie na dobrą współpracę, nawiązywanie partnerstw z firmami technologicznymi, to naturalne było związanie się z Carsmile. Było dla nas oczywiste, że jeśli jest już na rynku podmiot, który jako pierwszy oferuje “internetowy multisalon”, to powinniśmy z nim współpracować. I nasz produkt powinien się w tym multisalonie znaleźć – mówi Marcin Szulc w rozmowie z INNPoland.pl.

– Dopiero startujemy z e-leasingiem i zaczynamy promować to rozwiązanie. Do tej pory koncertowaliśmy się głównie na wynajmie długoterminowym, a w leasingu sprzedawaliśmy kilkanaście aut miesięcznie. Teraz chcemy szybko dojść do poziomu kilkudziesięciu samochodów tylko w leasingu. W przyszłym roku będziemy łącznie sprzedawać prawdopodobnie ok. 200-300 samochodów miesięcznie, w leasingu i w najmie – podsumowuje Łukasz Domański.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0O nich będzie głośno. Stworzyli pierwszy inteligentny głośnik rozumiejący komendy po polsku
BIZNES 0 0Nigdzie nie uciekniesz przed wyższym ZUS. Po tym tekście zrezygnujesz z przenosin firmy do Czech
NAUKA 0 0Ludzie już planują przeprowadzkę na "Drugą Ziemię". Ekspert wyjaśnia, czy to możliwe
WYWIAD 0 0"Postarzałam się o 5 lat w ciągu roku". Polka skończyła Harvard, wróciła ze świetnym pomysłem na biznes
0 0Rozwiązanie problemu sortowania odpadów mieliśmy 20 lat temu. Teraz może pomóc miastom uniknąć kar
0 0W Polsce powstała "Szkoła Przyszłości". Można używać smartfonów na lekcjach i uprawiać ogródek
0 0Program "Milion Plus" dla szpitali to wyborczy bubel. Jest niczym plaster na krwawiącą tętnicę