
Szampon przeciwłupieżowy Head&Shoulders to według tegorocznego badania „Ulubiona Marka Polaków” najchętniej stosowany środek do pielęgnacji włosów. Choć rodacy sięgają po niego najczęściej, to nie zdają sobie sprawy, z czego wykonane jest jego opakowanie.
Nadmiar plastiku i nieumiejętne zajmowanie się odpadami z tego tworzywa co roku generuje aż 8 mln ton plastikowych śmieci lądujących w oceanach. Większość, bo prawie 80 proc. takich odpadów, dzięki działaniom wiatru i deszczu, trafia do oceanicznych wód z lądów.
Jednym z producentów, którzy opierają tworzenie swoich towarów na plastiku, jest kosmetyczny gigant Procter&Gamble. W myśl zasady „kto ma zrobić pierwszy krok, jeśli nie lider” P&G zdecydowało postawić przed sobą ambitny cel i sprawić, by do 2030 roku żadne opakowanie jej produktów nie trafiało już do oceanów. W efekcie tych starań firma stworzyła zupełnie nową butelkę dla swojego sztandarowego szamponu, Head&Shoulders.
Nowy pojemnik kosmetyku wykonany jest w 20 procentach z plastiku zebranego na plażach w Europie. Odpady były zbierane wraz z organizacjami pozarządowymi, wolontariuszami, a także ekspertami w dziedzinie odzyskiwania surowców wtórnych. Do dziś na ponad 20. rynków trafiło ponad milion szamponów w tych wyjątkowych butelkach.
Choć we Francji, podobnie jak w Polsce, Head&Shoulders jest liderem w kategorii szamponów do włosów, to szampony w innowacyjnych butelkach nie stały się jak dotąd wiodącym produktem i to nie one są gwarantem naszej pozycji jako lidera. Utrzymujemy ją tak czy inaczej. Ekologiczna butelka nie jest próbą ratowania się przed rosnącymi udziałami marek stricte ekologicznych. Mimo widocznego trendu eko ich produkty pozostają wciąż niszowe. Nasza akcja jest natomiast wyrazem odpowiedzialności za środowisko i ma funkcję edukacyjną.
Obecna butelka nie jest jedyną nowością, jaką P&G trzyma na podorędziu. Jak wskazuje Artur Litarowicz, wszystko zależy nie tylko od technologicznych możliwości, ale od tego, czy klienci są na nie gotowi. Bo ekologia do tanich nie należy. Artur Litarowicz za przykład podaje surowiec pochodzący z recyklingu plastiku - znacznie droższy niż plastik pierwotny, a jego cena wciąż rośnie.