
Reklama.
Zakupy na YouTube
O planowanych zmianach donosi serwis Benchmark.pl za Bloombergiem. Skąd takie informacje? Otóż niektórzy Youtuberzy mieli być ostatnio proszeni przez serwis o oznaczanie produktów, które prezentują w swoich filmach. Wszystko po to, by połączyć je z narzędziem do zakupów online bez opuszczania YouTube’a.Narzędzie miałoby polegać na tym, że użytkownicy oglądający film swojego ulubionego twórcy mogliby symultanicznie dokonać zakupu prezentowanych na wideo przedmiotów. Funkcja miałaby zostać stworzona we współpracy z firmą Shopify.
Polska aplikacja Clotify wpadła na to samo
Pomysł brzmi jak żywcem wyjęty z polskiej aplikacji Clotify, o której pisaliśmy we wrześniu ubiegłego roku. Apka umożliwia kupowanie i sprzedawanie ubrań od prywatnych użytkowników, ale również od influencerów oraz aktorów występujących w telewizji.Niestety, jej twórcy na zachodnich rynkach nie znaleźli zainteresowania takim produktem. Udało się to jednak osiągnąć na Dalekim Wschodzie, a konkretnie - w Korei Południowej, w której aplikacja ma stawiać pierwsze kroki.