
Awantura o kopalnie Jan Karski i Dębieńsko. Australijczycy chcą od nas miliardów za blokadę inwestycji. Jak się jednak okazuje, to niejedyny pozew wobec naszego kraju. Polska jest obecnie w toku dziewięciu postępowań arbitrażowych, a łączna wartość roszczeń to 12 mld zł.
Prairie Mining
"W ramach toczącego się międzynarodowego postępowania arbitrażowego (...) Spółka złożyła pozew przeciwko Polsce w postępowaniu arbitrażowym z tytułu BIT, w którym domaga się odszkodowania w wysokości 806 mln GBP (równowartość 4,2 mld PLN)” – czytamy w oświadczeniu firmy Prairie Mining, australijskiej firmy górniczej.
Prairie wnioskuje, że przez opieszałość strony polskiej firma nie mogła uzyskać decyzji środowiskowej. Tym samym Australijczykom zablokowano możliwość uzyskania wymaganej prawem licencji, co w efekcie uniemożliwiło wydobycie w kopalniach.
Oświadczenie firmy Prairie Mining
Innymi słowy - zamiast negocjować i dojść do porozumienia, nasze władze po prostu zignorowały sprawę, co teraz może nas kosztować grube miliardy złotych. Miliardy, które - niestety, są tylko wierzchołkiem góry lodowej.
Pozwy przeciwko Polsce
Polska ma duże doświadczenie w arbitrażach inwestycyjnych - brała lub bierze udział w 30 takich postępowaniach. –Daje nam to siódme miejsce na całym świecie – mówi dla Business Insider Polska mecenas Marcin Olechowski.
Dziennikarze zapytali o sprawę w Prokuratorii Generalnej, która reprezentuje Polskę przed sądami i instytucjami orzekającymi w stosunkach międzynarodowych. Jak się okazuje, obecnie w toku pozostaje dziewięć postępowań arbitrażowych, w których pozwana została Rzeczpospolita Polska.
Bartosz Swatek
Prokuratoria Generalna
Ze sprawozdania za 2020 wynika, że prokuratoria prowadziła również 6 spraw post-arbitrażowych. To m.in. spór pomiędzy funduszem inwestycyjnym Abris a Skarbem Państwa w sprawie akcji FM Banku. Szwedzki sąd polubowny zasądził w tej sprawie 654 mln odszkodowania od Polski.
Inna sprawa dotyczy amerykańskich inwestorów: Vincenta J. Ryana, Schooner Capital LLC i Atlantic Investment Partners LLC. Chodzi o Nadodrzańskie Zakłady Przemysłu Tłuszczowego w Brzegu S.A., czyli tzw. Kamę. Dobrze prosperująca firma upadła, a strony spierały się o to, co do tego upadku doprowadziło - decyzje urzędów skarbowych czy złe zarządzanie. Obecnie Schooner domaga się od Polski 0,5 mld zł.
Arbitraż inwestycyjny
Arbitraż inwestycyjny to procedura rozstrzygania sporów między inwestorami zagranicznymi a państwami przyjmującymi. Sprawy są prowadzone na neutralnym forum i poza sądownictwem państwa – strony sporu.
Jak tłumaczy Dr Marcin Olechowski, partner w kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak, inwestorzy nie sięgają pochopnie po to rozwiązanie, bo wiąże się ono z bardzo dużymi kosztami dochodzącymi do kilkunastu milionów euro za samą obsługę prawną. Do tego powoduje ono napięte relacje z państwem - stroną.
Dr Marcin Olechowski
partner w kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak dla BIP
– Lepsza niż długi, kosztowny i niepewny proces jest ugoda. Tym bardziej że przegrana w arbitrażu inwestycyjnym jest dla państwa niekorzystna reputacyjnie i potencjalnie bardzo kosztowna – mówi prawnik.
