Kobieta sprawdza ceny w sklepie.
Próby poradzenia sobie z recesją mogą działać na zwiększenie inflacji. Fot. Piotr Kamionka/EasastNews

W najbliższym czasie Polskę może czekać znaczne wyhamowanie tempa wzrostu gospodarczego. Eksperci nie wykluczają tzw. technicznej recesji, czyli spadku PKB dwa kwartały z rzędu.

REKLAMA

Obserwuj INNPoland w Wiadomościach Google

Techniczna recesja

O spodziewanym spadku PKB mówił w programie "Money. To się liczy" Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. Jego zdaniem, słabe będą drugi i trzeci kwartał tego roku. Ma być to spowodowane spadkiem inwestycji ze względu na niepewność związaną z wojną w Ukrainie oraz zaburzeniami w łańcuchach dostaw wywołanymi nawracającymi falami pandemii w Chinach.

Jak tłumaczy, gdyby atak Putina na Ukrainę zakłócił wzrost gospodarczy znacznie bardziej, niż obecnie się to obecnie przewiduje, "nie dałoby się wykluczyć technicznej recesji w Polsce". – W naszym bazowym scenariuszu liczymy jednak, że czeka nas bardziej spowolnienie, niż głębsze załamanie.

Inni eksperci uważają, że techniczna recesja jest mozliwa, jednak niekoniecznie bardzo prawdopodobna. Zdaniem Grzegorz Maliszewskiego, głównego ekonomisty Banku Millennium, aby załamanie we wzroście PKB rzeczywiście nastąpiło, musielibyśmy mieć do czynienia z szybkim odcięciem się od dostaw surowców z Kremla. – To byłby jeden z głównych czynników skutkujący drastycznymi podwyżkami kosztów firm - przekonuje.

Podpobnego zdania jest Prezes Deutsche Banku Christian Sewing, który przypominał ostatnio, że natychmiastowe odcięcie od rosyjskiego gazu doprowadzi do recesji w Niemczech i pojawienia się zjawiska długoterminowej inflacji.

 - Unia Europejska planuje dokręcić śrubę na rosyjskiej gospodarce. Dyskutowane są kolejne sankcje. Wśród nich najwięcej emocji budzi embargo na węgiel. Cały czas jednak brak decyzji co z importem ropy. Politycy unijni zdają sobie sprawę, że embargo na ropę i gaz spowoduje daleko idące konsekwencje gospodarcze. Spowolnienie koniunktury byłoby najłagodniejszym scenariuszem. Ryzyko recesji jest stosunkowo duże - przekonuje z kolei Łukasz Zembik, analityk TMS Brokers. 

Eksperci zaznaczają jednocześnie, że istnieją czynniki łagodzące, które mogą pozwolić przejść Polsce przed nadchodzący czas mniej boleśnie. Ma chodzić m.in. o  luzowanie fiskalne rządu w postaci obniżki podatków, w szczególności PIT-u z 17 do 12 proc. Jak zaznacza portal, działanie to wpłynie pozytywnie na krajową konsumpcję, choć będzie "nieco inflacjogenne". 

Pozytywny oddźwięk ma mieć też napływ Ukraińców. – Uchodźcy z Ukrainy będą pozytywnie wpływali na konsumpcję prywatną, która w obliczu rosnącej inflacji, znalazłaby się pod presją – uważa Grzegorz Maliszewski.

Co ciekawe, hipotetyczna recesja nie wpłynęłaby znacząco na średnioroczny wzrost gospodarczy Polski, bo nasz kraj wkroczył w 2022 r. bardzo rozpędzony z dynamiką rzędu 7,3 proc. w IV kw. 2021 r. Eksperci z Citi Handlowego oczekują w całym roku wzrostu PKB na poziomie 3,9 proc. – Nasza prognoza jest umiarkowanie konserwatywna i ryzyko widzimy po stronie lepszego od przewidywanego wyniku (nawet powyżej 4 proc.) – szacują.

Rating Polski

Jak pisaliśmy w INNPoland, 1 kwietnia 2022 r. agencja ratingowa S&P ogłosiła decyzję o utrzymaniu oceny ratingowej Polski na poziomie A-/A-2 odpowiednio dla długo- i krótkoterminowych zobowiązań w walucie zagranicznej oraz A/A-1 odpowiednio dla długo- i krótkoterminowych zobowiązań w walucie krajowej.

Czytaj także:

Agencja S&P w komunikacie prasowym podkreśla, że rosyjsko-ukraiński konflikt zbrojny będzie miał poważne skutki dla polskiej gospodarki, w związku z czym agencja obniżyła prognozę wzrostu dla Polski na 2022 r. o około 1,4 pp. do 3,6 proc.. Polska jest głównym celem dla uchodźców z Ukrainy. Wg agencji wydatki na mieszkania i usługi społeczne dla uchodźców w samym tylko 2022 r. wyniosą nawet 2 proc. PKB.

Jak czytamy w komunikacie Ministerstwa Finansów, jednocześnie agencja uważa, że silna gospodarka, wykwalifikowana kadra pracownicza, dobrze zarządzany dług publiczny, rozważna polityka pieniężna oraz transfery środków z UE, w tym ukierunkowane na wsparcie dla państw przyjmujących uchodźców pozwolą zminimalizować te skutki dla Polski bez ryzyka pogorszenia wiarygodności kredytowej.